#PLANOWANIE# Jak ogarnąć przestrzeń?

Dzisiaj wpis o tym jak ogarnąć przestrzeń wokół siebie żeby czuć się komfortowo i wszystko bez problemu pomieścić.

Jak ogarnąć przestrzeń?

Nie będę tutaj pisać o codziennych porządkach typu odkurzanie, zmywanie czy zamiatanie. Skupię się na porządkach w szafach i innych schowkach.

Swoją drogą od nowego roku trochę się u nas zmieniło w kwestii porządków. Zrobiliśmy listę wszystkich sprzętów, które mamy i zaznaczamy tam datę czyszczenia. Chodzi o generalne czyszczenie, bo wiadomo, że odkurzacz trzeba opróżniać praktycznie po każdym użyciu, ale jeśli chodzi o jego mycie to już robimy raz na jakiś czas. Tak samo ze zmywarką czy czyszczeniem pralki. Wydrukowany harmonogram wisi na lodówce i dzięki temu każdy może zobaczyć kiedy dany sprzęt był czyszczony.Można dodatkowo zrobić harmonogram ogólnego sprzątania mieszkania. U nas to nie funkcjonuje. Staram się sprzątać na bieżąco. Nie potrzebuję notować kiedy myłam kafle na ścianach. Robię to po prostu wtedy, kiedy mam trochę więcej czasu lub kiedy widzę, że są zakurzone.

Generalnie teraz, kiedy więcej siedzę w domu staram się codziennie zrobić coś dla domu tak żeby na weekend nie zostawiać wszystkiego. Odkurzanie mam z głowy (odkurzacz sprząta sam, wspominałam o tym w podsumowaniu grudnia), Ogarniam tylko naczynia, pranie, kurze itp. a potem zabieram się za zakamarki.

Porządki w szafkach

To jest u nas temat rzeka. Często dostajemy nowe talerze, pojemniki, ubrania i inne gadżety. Część od razu puszczamy dalej w świat a część wymieniamy. Dlatego stosunkowo często układam w szufladach. Szczególnie w kuchni i sypialni. Podzielę teraz pomysły na poszczególne pomieszczenia i napiszę jak to wygląda u mnie.

KUCHNIA

Jeśli chodzi o porządki w kuchni to zrobiliśmy przegląd przypraw i lekarstw jakie posiadamy. Mamy listę medykamentów razem z datą ważności zawieszoną na drzwiczkach szafki. Przyprawy uzupełniliśmy, ale tutaj listy nie mamy. Będziemy robić to na bieżąco. Jak coś się skończy to wyląduje na liście zakupów. Przy okazji przejrzeliśmy inne szafki z jedzeniem i na tej podstawie teraz robię plan posiłków na najbliższy czas. I tak jestem uziemiona i nie bardzo mam jak jeździć do sklepu, więc tworzę z tego co mam :). W kuchni muszę jeszcze tylko poukładać różne pojemniki i naczynia i będzie względny porządek.

Dodatkowo warto zrobić przegląd lodówki i zamrażarki (tam często niektóre rzeczy bardzo długo leżakują). 

SCHOWEK POD SCHODAMI (MOŻE BYĆ KOMÓRKA)

W tym miejscu najciężej utrzymać porządek. U nas jest to centralny punkt domu i jeszcze nie zabudowany. Stoi tam pralka z suszarką. Reszta jest zagospodarowywana na bieżąco. Udało nam się zminimalizować liczbę trzymanych tam przedmiotów. W planach jest wstawienie tam komody lub szafki, ale najpierw trzeba było usunąć zgromadzony tam bałagan (kartony, skrzynki itp.). Schowek pod schodami, w zależności od tego w jakim miejscu domu się znajduje warto wykorzystać na zrobienie szafy, w której można trzymać różne rzeczy (chemię do prania, odkurzacz, miotły itp.) U nas docelowe plany są właśnie takie, ale póki co zagospodarowaliśmy go nieco inaczej.

SZAFA Z UBRANIAMI/GARDEROBA/SYPIALNIA

Ostatnie ważne i trudne do ogarnięcia miejsce to szafa z ubraniami. Nie wspominam o łazience i salonie, bo tam zwykle mamy niewielkie szafki, które pomieszczą niezbędne rzeczy.

U nas szafa z ubraniami i ogólnie sypialnia musi pomieścić w najbliższym czasie dużo więcej rzeczy niż zwykle. Dlatego dla mnie ta część przestrzeni była największym wyzwaniem logistycznym pod względem poukładania wszystkiego. Szafa faktycznie jest duża i pojemna, ale ilość rzeczy jest jeszcze większa :). Póki nie wykończymy domu do końca to musimy wszystko trzymać w tej właśnie szafie.

Organizując rozłożenie rzeczy na dużych pojemnych półkach potrzebowałam organizerów i pojemników. W organizerach trzymam głównie bieliznę. Mam je poukładane jedne na drugim, co pozwala w łatwy sposób dostać się do dolnej warstwy. Do tej pory ubrania miałam poukładane tematycznie: kupka z bluzkami, kupka ze spodniami, kupka z piżamami itp. Teraz w tej kwestii niewiele się zmieniło (ubrania dorosłego są dość duże i nie ma sensu układać ich w pudełkach). Jedyne co zmieniłam podczas ostatnich porządków to ilość ubrań, które leżą luzem. Popakowałam ubrania letnie do worków próżniowych i wrzuciłam na górną półkę. Te same ubrania wcześniej leżąc tam luzem były poupychane i zajmowały całą powierzchnię. Teraz na worku mogę jeszcze spokojnie trzymać pościel (która zajmowała inną półkę). Udało mi się skompresować zawartość dwóch półek na jednej. Zyskałam dzięki temu dodatkowe miejsce na proszki do prania, które trzymam w pojemnikach.

Pomijam już fakt, że kolejny raz pozbywam się części ubrań, bo jest ich zdecydowanie za dużo. Ale zawsze mam problem z ich oddawaniem czy sprzedażą, bo nigdy nie są zniszczone i cały czas są na mnie dobre rozmiarowo.

Podsumowanie

Właściwie wyszedł wpis o mojej przygodzie z układaniem. Mam jednak nadzieję, że jakieś z tych patentów komuś się przydadzą i będą dobrą wskazówką. Podsumowując podam kilka uproszczeń, które można stosować:

  1. Pojemniki na żywność – łatwiej utrzymać porządek w szafce i nic się nie wysypuje.

  2. Pojemniki na proszki do prania – podobnie jak z żywnością, nie wysypują się i są bardziej poręczne w użytkowaniu.

  3. Generalnie układanie modułowe, czyli wykorzystywanie organizerów i pojemników o prostych, bryłowych kształtach – mniej rzeczy luzem.

To kilka moich patentów na ogarnięcie przestrzeni. Warto raz na jakiś czas zaglądać w różne katy i sprawdzać czy wszystko co mamy jest nam potrzebne. My przy każdych porządkach coś odkładamy do oddania lub do wyrzucenia. 

 

 

 

 

 

 

Podziel się