Żona na zamówienie – Nina Majewska-Brown #CZYTAJNIK# cz. 103

Żona na zamówienie to krótka i lekka powieść obyczajowa. Jest humor i problemy dzisiejszego świata. Skorzystałam z okazji i przeczytałam ją w aplikacji EmpikGo.

Nina Majewska-Brown – Żona na zamówienie

żona na zamówienie

Wydawnictwo: Pascal, 2019

Liczba stron: 336

Moje wrażenia po lekturze

Pomysł na powieść z życia wzięta. Autorka porusza problemy życia codziennego. Rozstania, związki z nieodpowiednimi ludźmi i intrygi jak wybić córce z głowy nieodpowiedniego mężczyznę. Teściowa prowadzi intrygi z synowa a druga z zięciem. Generalnie wszystko toczy się w obrębie jednej rodziny. Mamy tutaj zdradzona kobietę, lekarza ortopedę, który próbuje odzyskać zaufanie żony. Jest też córka, która ma problemy w szkole i druga, która znalazła sobie egzotycznego narzeczonego.

Czytało się miło i przyjemnie. Nie odczułam nawet tego, że czytałam na telefonie (mój czytnik nie obsługuje aplikacji Empiku). Oczywiście jak to u mnie często bywa zaczęłam od kolejnej części i zupełnie nie znałam bohaterów. Nie jest trudno jednak ich poznać, ponieważ wszystko jest przedstawione sprawnie.

Moja subiektywna ocena

Lektura na rozluźnienie. Nic specjalnie ambitnego. Historia rodziny, która w swoim gronie rozwiązuje swoje problemy. Język prosty, zrozumiały dla każdego. Bardzo lubię tego typu książki.

Moja ocena: 4/5

Kolejna recenzja: Barbara Kosmowska – Niebieski autobus

Pisałam w podsumowaniu kwietnia, że złamałam rękę. Niestety jest to bardzo skomplikowane złamanie, które skończyło się operacją. Czeka mnie teraz kilka dobrych tygodni w gipsie i potem bardzo długa rehabilitacja.