Wróć, jeśli masz odwagę #CZYTAJNIK# cz. 125

Wróć, jeśli masz odwagę to książka o zmaganiu się z własnymi lękami i myślami, które blokują normalne życie.To książka o dziewczynie, która poprzez utratę jednej bliskiej osoby może stracić inną, na której jej bardzo zależy. Jak sobie z tym poradzi? Przeczytajcie sami.

Estelle Maskame – Wróć, jeśli masz odwagę

Wydawnictwo: Feeria Young, 2017

Liczba stron: 352

Tytuł oryginału: Dare to Fall

Tłumacz: Jarosław Irzykowski

Krótko o książce

Wróć, jeśli masz odwagę to opowieść o przyjaźni, miłości i młodzieńczych rozterkach. MacKenzie i jej rodzice zmagają się z utartą dziecka. Matka uzależnia się od alkoholu, ale mimo wszystko starają się żyć normalnie. Kiedy Jaden i Danielle, rodzeństwo ze szkoły, do której chodzi dziewczyna, tracą rodziców w wypadku samochodowym, nikt nie potrafi im pomóc. Wszyscy się od nich oddalają. MacKenzie również. Kumpluje się teraz z Willem i Holdenem. Mają ustalone, że będą unikać rodzeństwa Hunterów. Wszystkim ten układ pasuje, szczególnie Holdenowi.

Dziewczyna bije się z myślami, doskonale rozumie to, jak czuje się rodzeństwo Hunterów. Nie potrafi jednak ponownie się do nic zbliżyć. Jaden był wcześniej jej chłopakiem. Kiedy spotyka go przypadkiem w sklepie, zaczyna rozumieć, że nie powinna się od niego odsuwać. Próbuje naprawić relacje. Po drodze jednak okazuje się, że jeden z jej przyjaciół jest zamieszany w wydarzenia z przeszłości. MacKenzie staje przed dylematem: wybrać przyjaźń czy miłość? Co wybiera? Nie zdradzę, przeczytajcie sami.

Moja subiektywna ocena

Książka mi się podobała. Jest wciągająca, ma akcję, która dynamicznie się zmienia. Konflikt wewnętrzny głównej bohaterki jest świetnie ujęty. Nie ma dla niej dobrego wyboru. W każdej sytuacji zrani kogoś bliskiego.

Niektóre zachowania są nie do końca realistyczne. W żałobie raczej powinno się łączyć z osobami bliskimi, a nie rozdzielać, co tutaj miało miejsce.

Mi się podobało. Początek dość spokojny i niekoniecznie porywający, ale ponowne zbliżanie się do siebie bohaterów i nagły zwrot akcji, pozwala na utrzymanie napięcia do samego końca. Czekałam na finał tej historii, choć można oczywiście wcześniej przewidzieć jak wszystko się skończy.

Moja ocena: 4/5

Kolejna recenzja: David Guterson – Cedry pod śniegiem

Czytaliście? Podobało się wam?