wiosna

Wiosna + przepis na zapiekanke

Wiosna w tym roku jest bardzo nietypowa. Niestety nie na wszystko możemy mieć wpływ. Zapraszam zatem na luźny, wiosenny wpis. 

Wiosna, ale #zostanwdomu – dlaczego to takie ważne?

ten hashtag jest ostatnio widzialny i słyszalny na każdym kroku. Pierwszy raz (i myślę, że nie tylko ja) mam do czynienia z takim zjawiskiem jakim jest pandemia. Nie chcę tutaj się rozpisywać, bo ten wpis ma być optymistyczny. 

W każdym razie mamy teraz takie a nie inne czasy i jakoś trzeba sobie z tym poradzić.  

W całej akcji #zostanwdomu nie chodzi o całkowitą izolacje i nie wychodzenie. Można wychodzić na zakupy (jeśli są niezbędne a – lepiej iść raz i kupić więcej rzeczy), można iść na pocztę jeśli musisz coś odebrać lub wysłać i można też chodzić na spacery. Chodzi o to żeby nie spotykać się z innymi.

Z sąsiadem możesz porozmawiać przez płot, nie trzeba zapraszać go do domu. Nie trzeba izolować się całkowicie od świata. Nastały takie czasy, że więcej czasu powinniśmy spędzać w domu, ale jest to przy okazji czas na to żeby wykorzystywać możliwości jakie mamy. Świat technologii pozwala nam na kontaktowanie się z każdym i kontakty te w niczym nie są gorsze niże te na żywo. Nie możemy się tylko dotknąć. Ale o to właśnie tutaj chodzi. Żeby opanować wirusa nie można się dotykać. Może faktycznie cała tą sytuacją pokaże nam, że warto zwolnić, zatrzymać się i nie spoufalać się tak że wszystkimi. Można miło spędzać czas, zachowując przy tym jakiś dystans. 

Mnie cała akcja nie dotyczy bezpośrednio. I tak siedzę w domu od początku roku (i jeszcze trochę posiedzę). Nie muszę chodzić do pracy, mam zapewnione wynagrodzenie. Nie mam za to czasu na nadrabianie zaległości i cała ta” akcja” nie daje mi czasu na odpoczynek. Mimo wszystko staram się wykorzystywać każdą chwilę najlepiej jak potrafię. W jaki sposób? Zaraz opowiem. 

Na co pozwala mi wiosna? 

Zajęciem, z którego teraz najbardziej się cieszę jest wyjście na ogród i podziwianie kwiatów, które zaczynają kwitnąć. Grzebanie w ziemi i korzystanie z pogody na ogrodzie to jedyna opcja żeby wyrwać się z domu. 

Jestem dopiero na etapie tworzenia mojej wizji ogrodu i zaczynam sadzić kwiaty. Wiosna to idealny moment. Planuje po kolei co gdzie chcę mieć i w miarę możliwości, codziennie po kawałku zapełniam mój ogród kompozycjami z kwiatów. Efekty dopiero będą widoczne latem i jesienią. 

Mam to szczęście, że mieszkamy na wiosce. Tutaj spokojnie można wybrać się na spacer i nie spotkać po drodze nikogo. Chodzę więc codziennie do końca wioski. 

Mam też trochę czasu na oglądanie i  czytanie (nie tyle ile bym chciała). Staram się nadrabiać zaległości filmowe i czytać. O ile z filmami idzie całkiem ok (oglądam w ciągu dnia) tak z czytaniem mam problem. Nie przepadam za czytaniem w dzień. Lubię położyć się przed snem i dla wyciszenia przeczytać kilka stron. W ostatnim czasie jednak oczy same mi się zamykają, nie zdążę nawet otworzyć książki czy włączyć czytnika. Ale idzie lato, a wtedy zwykle mam więcej chęci i możliwości więc mam nadzieję, że nadrobię i te zaległości. Ściągnęłam sobie aplikację Empik Go, gdzie teraz przez 60 dni można czytać za darmo. Może to mnie zmobilizuje.  

Moja rola i obowiązki jakie teraz mam nie pozwalają mi w tej chwili na nic więcej. Nawet pisanie wpisu muszę porządnie zaplanować i rozkładać na etapy. Mam nadzieję, że uda mi się raz na jakiś czas coś tutaj publikować. 

Teraz zapraszam jeszcze na przepis, który powstał spontanicznie. 

Zapiekanka makaronowa

Zapiekanka powstała przypadkiem. Miałam już ugotowany makaron, bo planowałam zrobić makaron ze szpinakiem. Okazało się jednak, że nie mam w domu szpinaku. Wykorzystałam więc to co miałam. 

Czas przygotowania: 30 minut

Porcje: 2

Składniki:

makaron (ja zwykle używam świderków lub rurek),

śmietanka,

pomidor,

ser pleśniowy,

kilka pieczarek,

czosnek,

rukola

Przygotowanie:

Pomidory, pieczarki, czosnek podsmażamy na odrobinie masła. Dodajemy śmietankę i ser. Doprawiamy do smaku. Czekamy do zagotowania. W międzyczasie gotujemy makaron (najlepiej al dente). Zalewamy makaron przygotowanym sosem i wstawiamy do piekarnika. Można posypać jeszcze mozzarellą. Pieczemy ok 15 minut. Po nałożeniu na talerz posypujemy rukola. 

Smacznego. 

Oczywiście na tyle na ile pozwala mi czas pracuję nad złożeniem e-booka. Postaram się wyrobić z premierą na czas. (Mam teraz ważniejszy priorytet i nie mogę z niego zrezygnować).

Prowadzisz firmę?

  • Mam dla Ciebie coś specjalnego
  • E-book ze wskazówkami jak prowadzić księgowość i kadry
Znajdziesz w nim omówienie podstawowych dokumentów, terminy oraz sposoby składania. Wszystko omówione krok po kroku. Każdy początkujący może poradzić sobie z księgowością. Wystarczy kupić tego e-booka i zobaczyć jakie to proste.
Już jest! Okładka do mojego e-booka gotowa.
Pomału pracuję nad składem i będę mogła puszczać go w świat. Zobaczcie jaka jest jego treść: KSIĘGOWOŚĆ KADRY PŁATNIK i ZUS.PUE PLIK JPK INFORMACJE DODATKOWE Solidna dawka niezbędnej wiedzy. Na podstawie tej treści każdy samodzielnie poradzi sobie z prowadzeniem księgowości we własnej firmie. Zajrzyjcie do sklepu i zamówcie już teraz w przedsprzedaży.