lipiec 2020

Lipiec 2020

Skończył się lipiec 2020. Tym samym półmetek wakacji za nami. Chociaż w tym roku wakacje są nieco inne niż zwykle, nie tylko u mnie.

Lipiec 2020 – co się działo?

Życie toczyło się swoim normalnym rytmem. Czyli spacery, leżakowanie na trawie i spełnianie się w tej najważniejszej roli. Bez samochodu na wiosce nie bardzo jest więcej rzeczy do roboty :). Tylko spacery, filmy, książki i ogarnianie codziennych obowiązków.

Czytaj dalej „Lipiec 2020”

Czerwiec 2020 i plany na lipiec

Czerwiec za nami. Jak zwykle coś się działo. Raz było lepiej innym razem gorzej, ale jest co wspominać. Zapraszam na podsumowanie plus plany na lipiec.

Czerwiec 2020 – co się działo?

Upały zachęcały do spacerowania i przy okazji się opaliłam dość ładnie.

Na długi weekend wpadliśmy na chwilę nad morze, akurat pogoda była w sam raz. Upały już odeszły, ale nadal było ciepło.

Czytaj dalej „Czerwiec 2020 i plany na lipiec”

maj 2020

Maj 2020 – podsumowanie

Maj 2020 był dla mnie zupełnie inny niż pozostałe miesiące. Na cały miesiąc zostałam „wykluczona z życia.” Dlaczego? o tym przeczytacie w tym wpisie.

Maj 2020 – co się działo?

Mimo tego, że fizycznie niewiele mogłam zrobić trochę się działo. Oprócz pracy było sporo spacerów i udanych wyjazdów.

Maj rozpoczęłam jednak od pobytu w szpitalu. Na szczęście w czasach wirusa nie trzymają w szpitalu za długo i tam tylko dwie doby. Miałam przy okazji zrobiony test. Ciekawe czy te testy przed szpitalne liczą się do statystyk wszystkich wykonanych testów w kraju.

Czytaj dalej „Maj 2020 – podsumowanie”

marzec

Marzec – podsumowanie

W marcu w tym roku nastąpił armagedon. Mamy akcję #zostanwdomu. Pisałam o tym co nieco w poprzednim wpisie. Wydawać by się mogło, że teraz wszyscy mają dużo wolnego czasu i mogą robić wiele kreatywnych rzeczy. Ja niestety czasu mam mało, ale nie ze względu na warunki. Bycie najważniejszą kobietą w życiu jednej osoby wiąże się z obowiązkami i podporządkowaniem się. Mimo wszystko coś tam udało mi się w tym marcu zdziałać i zaraz się tym z Wami podzielę. 

Marzec – co się działo?

Przede wszystkim jeszcze bardziej nauczyłam się działać jednocześnie na kilku płaszczyznach. Bo czemu by nie gotować obiadu i sprzątać jednocześnie? Nauczyłam się działać w blokach czasowych. Z tym, że te bloki nie mają określonego limitu czasowego. Każdy jest inny i albo się wyrobię albo nie. A jak się uda to mam chwilę dodatkowego czasu.
Czytaj dalej „Marzec – podsumowanie”