Spełnione marzenia, #CZYTAJNIK# cz. 124

Spełnione marzenia to książka o dorosłych, których uczucie zaczęło się w czasach młodości. Spotykają się po latach i uśpiona namiętność ożywa. Opowieść przepleciona wieloma wątkami, wszystkie jednak związane są z historią kochanków. Jest tam sporo refleksji i znaków zapytania.

Alicja Elżbieta Halatówna – Spełnione marzenia

Wydawnictwo: Poligraf, 2019

Liczba stron: 348

Krótko o książce

Julia i Romek kochali się od zawsze. Jednak w młodości Julie nie pozwoliła chłopakowi na prawdziwe zbliżenie się. Pewnego dnia ich drogi się rozeszły. Każde z nich założyło swoją rodzinę. Julia została w rodzinnym mieście, natomiast Romek wyjechał.

Po latach dorosła już kobieta odnalazła Romka w mediach społecznościowych i nieśmiało do niego zagadała. Wspominali dawne czasy i na nowo powróciło dawne uczucie. Nie było łatwo jednak teraz mu sprostać. Roman miał żonę i rodzinę, z którą mieszkał. Julia natomiast była wdową i mieszkała sama. Jej dni umilały telefony od Romka i jego „zaloty.” Z niecierpliwością wyczekiwała pierwszego spotkania po latach. I potem każdego kolejnego. Wszystko miało być jak dawniej. A nawet lepiej, bo tym razem pozwoliła mu na spełnienie i oddała mu się cała.

Niestety jedno wydarzenie i jedna rozmowa telefoniczna z niewłaściwą osobą, zaprzepaściła wszystko.

Moja subiektywna ocena

Miałam większe oczekiwania od tego tytułu. Spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego. Był romans, którego się spodziewałam. Jednak zawiodłam się dość mocno. Akcja się wlokła, ciągle tylko czytałam jak kobieta albo jest wesoła, bo rozmawia z mężczyzną albo jest smutna i załamana kiedy z nim nie rozmawia. Jej życie zostało podporządkowane telefonom od mężczyzny. Właściwie nic innego (oprócz kilku spotkań, na których działy się sceny miłosne), się nie działo. Akcja bardzo się ciągnęła. Miałam ochotę odłożyć tę książkę i być może kiedyś do niej wrócić. Zmobilizowałam się, dlatego, że ciągle miałam nadzieję na jakieś spektakularne zakończenie. Niestety takie nie nastąpiło.

Moja ocena: 3/5

Kolejna recenzja: Estelle Maskame – Wróć, jeśli masz odwagę

Czytaliście? Podobało się wam?