Pan idealny – Anna Dolatowska, #CZYTAJNIK# cz. 118

Dawno nic nie pisałam. Mam do nadrobienia kilka recenzji. Zaczynamy od Pana idealnego. Pan idealny to wzruszająca powieść o poszukiwaniu szczęścia i idealnego związku. To książka o zaskakującym zakończeniu. 

Anna Dolatowska – Pan idealny

Wydawnictwo: Oficynka, 2018

Liczba stron: 376

Krótko o książce

Pan idealny to nie jest romans jak wydaje nam się po przeczytaniu opisu z okładki. Owszem są tam elementy romansu, ale cała książka jest powieścią obyczajową.

Na głównym planie jest Izabela, która na zewnątrz walczy o dobrą pozycję w firmie i stara się pokazać „pazur.” Natomiast wewnątrz, we własnym domu jest przykładną żoną, która nie otrzymuje od męża wsparcia ani zainteresowania.

Olaf natomiast to człowiek, dla którego praca jest ponad wszystko. Liczy się bardziej niż życie osobiste. Wydawać by się mogło, że jest w stanie się zmienić dla kobiety. Autorka jednak tak kieruje fabułą, że to kobieta musi się starać udowodnić, że może być równie dobra i równie doceniana jak mężczyzna.

Moja subiektywna ocena

Fabuła osadzona w świecie korporacji okraszona jest wieloma specjalistycznymi zwrotami, co nie każdemu może podpasować. Słuchałam jej w formie audiobooka i nie musiałam osobiście mierzyć się ze słownictwem, ktoś czytał za mnie trudne słówka. Ogólnie styl i język można powiedzieć, że w moim stylu. Lubię wszystko co czyta się miło i przyjemnie.

Czytając miałam wrażenie, że Olaf to faktycznie Pan idealny. Ale czy taki istnieje? Przeczytajcie i sprawdźcie sami. Zakończenie zbiło mnie z nóg. Tego się nie spodziewałam.

Moja ocena: 4/5

Kolejna recenzja: Moriarty Liane – Dziewięcioro nieznajomych

Czytaliście? Podobało się wam?