Jesień w Brukseli – Katarzyna Targosz, #CZYTAJNIK# cz. 123

Jesień w Brukseli to druga powieść Pani Katarzyny, którą udało mi się przeczytać. Tutaj recenzja innej książki Pani Kasi.

Katarzyna Targosz – Jesień w Brukseli

Wydawnictwo: JanKa, 2015

Liczba stron: 321

Krótko o książce

Tytuł sugeruje, że powieść odgrywa się w Brukseli. Bruksela jest jednak tutaj nazwą jednego z krakowskich osiedli. Akcja toczy się właśnie tam, jesienią.

Konstancja to ceniony grafik komputerowy, który aktualnie poszukuje posady. Została porzucona przez chłopaka, który wyjechał do Tybetu. Ma przy sobie swoją wierną przyjaciółkę Elizę, na którą zawsze może liczyć. Ma też brata, który nagle okazuje się bardzo pomocny i przydatny, ponieważ zaczyna z nią spędzać więcej czasu.

Konstancja przyjmuje wyzwanie, jakim jest stworzenie gry o średniowieczu. Kobieta nie ma żadnego pojęcia o tej epoce, ale stara się wypaść jak najlepiej. W międzyczasie poznaje pewnego chłopaka, z którym dobrze jej się spędza czas. Jednocześnie wchodzi w romans z potencjalnym nowym szefem. Ma później z tego tytułu sporo kłopotów, z których ostatecznie wychodzi obronną ręką.

Moja subiektywna ocena

Jesień ma tutaj symboliczne znaczenie. Oznacza pewien przełom, który następuje w życiu Konstancji. Mamy tutaj wiele różnorodnych uczuć. Samotność, siła przyjaźni i miłość to uczucia, które dominują. Historia pełna jest niespodzianek i tajemnic.

Język jest prosty i zrozumiały dlatego czyta się łatwo i przyjemnie. Polecam przeczytać. To książka o wielu obliczach. Samotność, siła przyjaźni i miłość to uczucia, z którymi spotyka się praktycznie każdy. Łatwo więc wejdziemy w świat Konstancji i spędzimy z nią miłe chwile podczas czytania.

Jestem molem książkowym, który ostatnio ma niewiele czasu na czytanie, dlatego cieszę się, że wybrałam taką pozycję. Nie zawiodłam się i nie odczuwam straty czasu z powodu czytania tej konkretnie książki.

Moja ocena: 4/5

Kolejna recenzja: Alicja Elżbieta Halatówna – Spełnione marzenia

Czytaliście? Podobało się wam?