sosy

Dwa pyszne sosy na szybki obiad

Szybki obiad w kilka minut to temat dzisiejszego wpisu.

O jednym z tych sosów w obecnej sytuacji póki co mogę tylko pomarzyć. Ale Wam chętnie podam przepisy na moje dwa ulubione sosy w ostatnim czasie. Ten słodko-kwaśny spokojnie można zawekować i mieć schowany na czarną godzinę. Z orzechowym trochę gorzej, ale robi się go łatwo i szybko więc też nie jest źle. 

Oto moje dwa pomysły na szybki obiad.

Chociaż nie przepadam za ananasem, sos słodko-kwaśny skutecznie skradł mój żołądek. Taki przygotowany samodzielne smakuje o wiele lepiej niż ten gotowy, ze sklepowej półki.

Sos orzechowy natomiast to smak, który kojarzy mi się z tajskimi restauracjami. Nie odwiedziłam ich zbyt wiele (chyba tylko dwie- w Polsce), ale znalazłam przepis, który dość dobrze odzwierciedla smak tego sosu z restauracji.

Sos słodko-kwaśny

Czas przygotowania: 15 minut

Porcje: 2

Składniki:

  • 3 łyżki miodu,
  • 1/2 szkl. soku z ananasów (ja używam z puszki, ale może być też świeży),
  • 1/2 szkl. przecieru pomidorowego
  • 1 łyżka octu jabłkowego lub ryżowego,
  • 1/3 szkl. wody
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

 

Przygotowanie:

Na patelni podgrzewamy miód do rozpuszczenia, dodajemy sok, przecier i ocet. Po zagotowaniu dodajemy wodę wymieszaną z mąką i ponownie zagotowujemy.

Jeśli lubicie to można dodać pokrojonego w kostkę ananasa, paprykę i ugotowaną wcześniej fasolkę szparagową. Wtedy sos będzie bardziej przypomniał te gotowe, które sprzedają w słoikach.

Główny składnik sosu

Sos orzechowy

Czas przygotowania: 15 minut

Porcje: 4

Składniki:

  • 1/2 szkl. orzeszków ziemnych lub masła orzechowego,
  • 1,5 szkl. miodu,
  • 3 łyżki sosu sojowego,
  • 3 łyżki octu ryżowego,
  • 5 ząbków czosnku,
  • 2/3 szkl. wody,
  • 1/2 łyżeczki chilli,
  • sok z 1/3 limonki

Przygotowanie:

Masło orzechowe lub zmielone orzechy mieszamy z wodą. Dodajemy pozostałe składniki i gotujemy. Optymalną gęstość uzyskujemy balansując wodą, można dodać lub wlać mniej w zależność od konsystencji jaką chcemy otrzymać.

Pychotka.

Składnik dla leniwych

Może kiedyś uda mi się zawitać w prawdziwej Tajskiej restauracji i skosztować prawdziwego sosu z ich receptury. Na razie muszę się zadowolić tym smakiem, który odkryłam. Od biedy raz na jakiś czas można spokojnie go zjeść w takiej formie. Najlepiej smakuje z pieczonym lub grillowanym filetem z kurczaka.

Skorzystacie z mojego przepisu? Może macie jakieś inne swoje ulubione?