Składki ZUS #WŁASNA FIRMA#

Zapraszam na kolejny wpis z serii Własna firma.

Każdy przedsiębiorca ma obowiązek opłacania składek ZUS zarówno za siebie jak i za swoich pracowników. Dzisiaj o tym jakie te składki ZUS są i jak je wyliczać.

Jakie są rodzaje składek ZUS?

  1. Składki dla przedsiębiorców, którzy płacą „pełne składki.” Są to przedsiębiorcy, którzy odprowadzają składki od 60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego.
    Czytaj dalej „Składki ZUS #WŁASNA FIRMA#”

#WŁASNA FIRMA# Samodzielna księgowość – plusy i minusy

Nowa seria na blogu

Startuję na blogu z nową serią. Będą to wpisy z kategorii WŁASNA FIRMA. Dzisiaj na tapetę idzie księgowość.  Będę się tutaj dzieliła własnymi spostrzeżeniami, kłopotami czy pomysłami na rozwój. Zapraszam do czytania. Nie planuję póki co jakiegoś stałego harmonogramu publikacji wpisów z tej kategorii. Zobaczymy jak czas pozwoli. Wpis ma również wersję video (dogram ją jakoś w tym tygodniu jak już będę mogła normalnie mówić), gdzie opowiadam o wymienionych tutaj plusach i minusach. Czytaj dalej „#WŁASNA FIRMA# Samodzielna księgowość – plusy i minusy”

czerwiec

Czerwiec – podsumowanie

Czerwiec minął więc czas na podsumowanie. Witajcie w lipcu. Wakacje trwają (niestety dla dorosłych to raczej niekoniecznie), dzieci się cieszą.

Cisza ostatnio u mnie na blogu. Postaram się częściej publikować. Póki co musiałam dużo odpoczywać i nie w głowie mi było wymyślanie nowych wpisów. Nawet na czytanie nie bardzo miałam ochotę. Ale coś tam udało mi się w tym czerwcu zrobić. Filmik krótki. Zabrakło mi miejsca na telefonie żeby nagrać więcej. Czytaj dalej „Czerwiec – podsumowanie”

Maj – jak mi minął?

Maj to dla mnie przede wszystkim wspaniały wyjazd do Chorwacji. Tutaj są zdjęcia i opis. Nie będę już tutaj tego dublowała. Filmik to też głównie Chorwacja.

Co się działo?

Oprócz wyjazdu to właściwie nic specjalnego. Zaczęłam regularnie biegać bardziej w celu samego ruchu niż schudnięcia. Wkręciłam się i nawet jeśli nie mam towarzystwa to biegam już sama. Standardowy dystans to około 4,5 km dziennie. Oprócz tego dodaję jeszcze rozgrzewkę w postaci tańców i mam dość sporą wersję ruchu w ciągu dnia.

Sporo ruchu mieliśmy też na wyjeździe więc można uznać, że maj to miesiąc sportowy. I mam nadzieję, że kolejne miesiące też takie będą. Liczę na to, że oprócz przyjemności z biegania, lepszej jakości snu i ogólnie lepszego samopoczucia da mi też to efekty uboczne i jednak brzuch się zmniejszy. Bo wagę mam ok, ale niestety brzuch pozostawia trochę do życzenia.

Nie przypominam sobie niczego innego wartego uwagi. Pracowałam w ogrodzie, spacerowałam i generalnie robiłam inne przyziemne czynności.

Tulipany jeszcze się uchowały. Dawno nie byłam taka dumna ze swoich kwiatków. Ale maj to miesiąc bzów więc bzy w wazonie również były. Tylko nie zostały uwiecznione.

Filmy

Obejrzałam film, o którym wspominałam ostatnio, czyli Moje córki krowy. Bardzo chciałam go obejrzeć, ale nie porwał mnie jakoś specjalnie. Ot taki sobie polski film.

Oprócz tego obejrzałam na Netflixie Rodzina zawsze z Tobą. Dość ciekawy film, który opowiada o relacjach rodzinnych. O tym, że rodzina potrafi się wspierać i razem rozwiązywać problemy. Nie ma niestety polskiej wersji lektora, ale są napisy więc jest ok.

Książki

Tutaj nie mam super wyniku. Trafiłam na dwie książki, które nie bardzo mi się podobały. Chyba za mocno eksperymentuję :). Recenzje tu i tu. Teraz biorę się za coś co już znam i nie zakładam, że mi się nie spodoba.

POSTY W MAJU

#CZYTAJNIK# cz. 81 Nina George – Lawendowy pokój

#PODRÓŻNIK# cz. 23 Chorwacja – Półwysep Peljesac co zwiedzać

Jak Wam minął maj?

Krytyka jest grzechem?

Jak minął mi kwiecień?

Jak minął mi kwiecień?

Zapraszam najpierw na krótki filmik i potem do poczytania. Wyrobiłam się wcześniej, bo chcę mieć mega długą majówkę. Chociaż ostatnio mam tyle wolnego, że mam majówkę od Wielkiego Piątku :).

Co się działo?

Generalnie nie działo się nic specjalnego. Praca, dom i inne przyziemne sprawy. Miałam jednak jeden przedłużony weekend połączony z odwiedzinami u koleżanki. To chyba jedyna rzecz, która oderwała mnie od codzienności.

Mamy sporo prac ogrodowych i roboty wokół domu więc wykorzystujemy wolny czas i spędzamy go na powietrzu ogarniając przestrzeń przy okazji.

kwiecień

Ah prawie bym zapomniała. Przez cały miesiąc zachwycałam się przyrodą. Tak pięknie wszystko budzi się do życia. Zachwycam się moimi tulipanami, które są na zdjęciu głównym. Cudnie mi urosły w tym roku. A te różowe drzewka były prawie wszędzie. Ale moje oczy się cieszyły na ich widok. Planuję sobie takie kupić do ogrodu.

kwiecień

Zerwałam sobie jakieś krzaki podczas jednej z wycieczek rowerowych. Telefon pokazał, że to jabłonka.

kwiecień

Te pieski widoczne na filmiku są szalone. Musze ja nagrać i pokazać wam jakie są kochane. To mama i córka.

Zrobiłam też porządki w szafie. Oddałam sporą część ciuchów, które były za małe albo już mi się znudziły. Jeśli chodzi o mnie to byłam na oczyszczaniu twarzy i pomalowałam paznokcie. Ubieram się co drugi dzień w sukienkę. Jest postęp. Czuję się bardzo dobrze sama ze sobą.

Filmy

Udało mi się obejrzeć dwa dość ambitne filmy i jedną bajkę. Highway man to film o poszukiwaniu i schwytaniu Bonnie i Clayda. Prestiż to rywalizacja między dwoma iluzjonistami o to, który z nich jest lepszy a Klopsiki kontratakują to bajka na odmóżdżenie. Wszystkie dostępna w Netflixie.

Poluję na jeden film, który jest mocno chroniony i tylko za opłatą można go obejrzeć, ale w maju ma być w telewizji więc mam nadzieję, że go obejrzę.

Książki

Czytelniczo kwiecień wypadł u mnie słabiutko. Mam na koncie tylko jedną książkę. Ale miała 700 stron. Mogłabym w tym czasie spokojnie przeczytać dwie krótsze, a że taką sobie wybrałam to nie będę marudzić.

POSTY W KWIETNIU

Ideały nie istnieją

 

Praca w weekend – warto?

#CZYTAJNIK# cz. 80 Anna Ficner-Ogonowska – Okruch

Jak oswoić ze sobą świnki?

A jak wam minął kwiecień?