maj 2020

Maj 2020 – podsumowanie

Maj 2020 był dla mnie zupełnie inny niż pozostałe miesiące. Na cały miesiąc zostałam „wykluczona z życia.” Dlaczego? o tym przeczytacie w tym wpisie.

Maj 2020 – co się działo?

Mimo tego, że fizycznie niewiele mogłam zrobić trochę się działo. Oprócz pracy było sporo spacerów i udanych wyjazdów.

Maj rozpoczęłam jednak od pobytu w szpitalu. Na szczęście w czasach wirusa nie trzymają w szpitalu za długo i tam tylko dwie doby. Miałam przy okazji zrobiony test. Ciekawe czy te testy przed szpitalne liczą się do statystyk wszystkich wykonanych testów w kraju.

Czytaj dalej „Maj 2020 – podsumowanie”

jak pracować

Jak pracować przy komputerze z ręką w gipsie?

Jak pracować z ręką w gipsie? Dzisiaj kilka moich wskazówek.

Kłopotliwa „choroba”

Pisałam już kilka razy, że w kwietniu złamałam rękę. Skończyło się to niestety operacją. Czeka mnie teraz trochę czasu w gipsie plus długa rehabilitacja. 

Miałam już kiedyś połamane jedną i drugą rękę. Zagoiły się bez większych kłopotów. Teraz niestety mam o wiele gorsze złamanie, które będzie wymagało wiele pracy żeby powrócić do pełnej sprawności nadgarstka. 

Sama o siebie i nie potrafię teraz do końca zadbać a co dopiero mówiąc o innych osoba. Jednak brak jednej ręki jest bardzo dużym utrudnieniem w wielu rzeczach. Nie umiem swobodnie się uczesać, nie potrafię sobie dokładnie rozczesać włosów. No i najważniejsze nie mogę uprawiać jakichkolwiek sportów. Muszę teraz bardzo uważać. 

Nigdy wcześniej ugotowanie obiadu nie stanowiło takiego problemu. Jestem teraz bardzo mocno uzależniona od innych. Można by nawet powiedzieć, że jestem ubezwłasnowolniona. 

I tak się złożyło, że w tym czasie złapałam kilka dodatkowych zleceń, które wymagają pracy przy komputerze. Szybko zaczęłam zastanawiać się jak pracować żeby ułatwić sobie pracę, bo przecież z ręką w gipsie pisałabym 100 razy wolniej niż normalnie. 

Jak pracować z gipsem?

Okazuje się, że jak ma się złamaną rękę można całkiem sprawnie i szybko poradzić sobie z pracą przy komputerze. 

Osobiście dostałam propozycję pomocy i mam osobę, która przepisuje to co napiszę ręcznie. Jest to jakaś możliwość, ale jest to praca, która wymaga zaangażowania dwóch osób i absorbuje jednak trochę czasu. Najpierw muszę wszystko napisać ręcznie a później podyktować ponownie żeby ktoś mógł to napisać. W związku z tym do pisania na komputerze zaangażowane są jednocześnie dwie osoby. Patrząc na to pod względem produktywności jest to po prostu marnowanie czasu. Druga osoba w tym momencie mogłaby robić zupełnie coś innego. 

Dlatego znalazłam inne rozwiązanie, które wydaje się być idealne. Zainstalowałam na telefonie aplikację transkrypcja na żywo, która pozwala na zapisywanie mowy. Pozwala to na łatwe kopiowanie zapisanego tekstu do arkusza tekstowego i ewentualną edycję w celu korekty. Pozwala szybko zapisać to co ma się myśli. Potem wystarczy postawić znaki interpunkcyjne i tekst mamy gotowy. Aplikacja może zapisywać przez 3 dni to co powiedzieliśmy i można w każdej chwili do tego wrócić. 

Myślę, że aplikacja sprawdzi się również w przypadku osób, które na komputerze piszą wolniej. Normalnie pisze dość szybko, ale wydaje mi się, że nawet gdy już wyzdrowieje nadal będę korzystała z aplikacji. 

Ten wpis powstał właśnie przy pomocy aplikacji. Mam nadzieję, że moje wskazówki komuś się przydadzą i gdy będziecie mieli złamaną rękę (czego oczywiście nikomu nie życzę) będziecie mogli skorzystać ze wskazówek. Mimo wszystko warto zainstalować aplikację nawet jeżeli ma się sprawne ręce, ponieważ ona naprawdę pomaga przy szybkim pisaniu. 

Też tak macie, że przy okazji kiedy coś jest wam potrzebne odkrywacie, że mogliście to wykorzystywać już dużo szybciej? Właśnie odkryłam aplikację, która mogłaby mi ułatwić życie już dawno temu. Nie miałam jednak dotąd potrzeby ułatwiania sobie pisania na klawiaturze, więc nie wiedziałam o istnieniu takich aplikacji. Planuję wykorzystać ją jeszcze do tworzenia transkrypcji z YouTube, ale nie wiem czy będzie to działało. 

Co sądzicie o takim rozwiązaniu?

marzec

Marzec – podsumowanie

W marcu w tym roku nastąpił armagedon. Mamy akcję #zostanwdomu. Pisałam o tym co nieco w poprzednim wpisie. Wydawać by się mogło, że teraz wszyscy mają dużo wolnego czasu i mogą robić wiele kreatywnych rzeczy. Ja niestety czasu mam mało, ale nie ze względu na warunki. Bycie najważniejszą kobietą w życiu jednej osoby wiąże się z obowiązkami i podporządkowaniem się. Mimo wszystko coś tam udało mi się w tym marcu zdziałać i zaraz się tym z Wami podzielę. 

Marzec – co się działo?

Przede wszystkim jeszcze bardziej nauczyłam się działać jednocześnie na kilku płaszczyznach. Bo czemu by nie gotować obiadu i sprzątać jednocześnie? Nauczyłam się działać w blokach czasowych. Z tym, że te bloki nie mają określonego limitu czasowego. Każdy jest inny i albo się wyrobię albo nie. A jak się uda to mam chwilę dodatkowego czasu.
Czytaj dalej „Marzec – podsumowanie”

wiosna

Wiosna + przepis na zapiekanke

Wiosna w tym roku jest bardzo nietypowa. Niestety nie na wszystko możemy mieć wpływ. Zapraszam zatem na luźny, wiosenny wpis. 

Wiosna, ale #zostanwdomu – dlaczego to takie ważne?

ten hashtag jest ostatnio widzialny i słyszalny na każdym kroku. Pierwszy raz (i myślę, że nie tylko ja) mam do czynienia z takim zjawiskiem jakim jest pandemia. Nie chcę tutaj się rozpisywać, bo ten wpis ma być optymistyczny. 

W każdym razie mamy teraz takie a nie inne czasy i jakoś trzeba sobie z tym poradzić.  

Czytaj dalej „Wiosna + przepis na zapiekanke”