After. Płomień pod moją skórą – Anna Todd, #CZYTAJNIK# cz. 93

Anna Todd – After. Płomień pod moją  skórą

AfterWydawnictwo: Znak, 2015

Liczba stron: 632

Tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy

Moje wrażenia po lekturze

Książka jest bardzo podobna do serii Dimily czy Wbrew zasadom.

Najpierw czytamy o nienawiści i potężnej różnicy charakterów między głównymi bohaterami. Mamy tutaj brak jakiegokolwiek porozumienia a potem namiętność i przyciąganie. Po części książkę można też przyrównać  do Greya.

Niestety zakończenie nie jest dobre (bez  happy endu). Okazuje się, że cała ta namiętność i wyznania miłosne były udawane, chociaż Hardin twierdzi, że naprawdę się zakochał. Plany miał inne, ale miłość ponoć wygrała i chłopak nie wyobraża sobie teraz życia bez Tess. Co innego uczucia dziewczyny, które zostały złamane i wystawione na bardzo brutalną i ciężką próbę.

Moja subiektywna ocena

Mamy tutaj dużo namiętności i świńskich słów. Rozdarcie emocjonalne jednej z bohaterek i częste wahania nastrojów. Generalnie książka przyjemna w odbiorze. Czyta się z lekkością i fabuła jest dość wciągająca (pod warunkiem, że lubicie romanse).

Ja się nie zawiodłam i z chęcią powracałam do czytania w każdy wolny wieczór (wtedy najlepiej mi się czyta, w dzień wolę książki rozwojowe).

Jest tu ktoś kto lubi czytać to co ja? Jeśli wiecie już co mi się podoba i macie podobne gusta to zachęcam do przeczytania. Teraz kolejna książka odgrzebana gdzieś na Legimi a potem może przeczytam coś świątecznego?

Moja ocena: 4/5.

Kolejna recenzja – Katarzyna Targosz – Wiosna po wiedeńsku