2019

2019 dziękuję za…

Rok 2019 jest już przeszłością. Warto jednak jeszcze przez chwilę go przeanalizować i zastanowić się co nam się udało, a co mogło być lepiej. Zapraszam zatem na małe podsumowanie minionego roku.

Co mi się udało?

Podróże to coś co uwielbiam. Każdego roku gdzieś podróżuję, w 2019 odbyłam cztery podróże nad morze i jedną za granicę. Podróże po Polsce to oprócz morza wizyta na jarmarku Bożonarodzeniowym we Wrocławiu. Nie liczę tych krótkich wyjazdów do Szczecina gdzie zwykle przy okazji robimy zakupy. Za granicę nie wyjeżdżamy co roku. Raczej raz na jakiś czas, bo ciężko z urlopem dla dwojga. Ja mam urlop praktycznie cały czas (pracę mogę zabrać ze sobą). Muszę się więc zadowolić taką częstotliwością wyjazdów za granicę na jaka mamy aktualnie możliwości. W tym przypadku można powiedzieć, że zabraliśmy nasze mamy na wycieczkę z okazji ich święta. O wyjeździe możecie poczytać tutaj.  

Ruch – wyjazd do Chorwacji pokazał mi, że czas wziąć się za siebie i zgubić wreszcie ten tłuszcz z brzucha. Akurat po powrocie znalazła się kompanka do bieganie i biegałyśmy codziennie przez około miesiąc. Spodobało mi się, ale niestety nie mogłam kontynuować (wrócę do tego na wiosnę). Musiałam przerzucić się na spacery. 

Wcześniej, od kiedy tylko było ciepło jeździłam na rolkach i rowerze. Rower stał się moim codziennym kompanem podczas wyjścia na zakupy. Na początku roku chodziłam na basen. W domu tańczyłam z xboxem i praktykowałam jogę. Swój drogą to niby taki lekki sport a potrafi wiele zdziałać. W moim przypadku bardzo pomaga na bóle kręgosłupa. I oczywiście uelastycznia ciało. Niedługo do niej wrócę. Muszę tylko stanc na nogi i wrócić do pełnej formy. 

Odżywianie – tutaj największy progres poczyniłam teraz, na początku lutego. Sytuacja do tego zmusiła. Chociaż wcześniej starałam się jeść więcej warzyw i owoców i nie mogę powiedzieć, że odżywiałam się źle. Było jednak sporo miejsca na niezdrowe przekąski. Teraz odeszły one na dalszy plan i są one uwzględnione w codziennym życiu, ale w znacznie mniejszej ilości. Nie wyobrażam sobie życia bez czekolady. 

I…

Zmiana pracy –  zmianie pracy pisałam już post. Podlinkuję go tutaj. Dało mi to możliwość elastycznej pracy w większej części z domu i wyeliminowało stresy, które były generowane przez poprzedniego szefa. Teraz mam czas na spacery, spotkania towarzyskie i inne przyjemności. I nauczyłam się, że im mniej planuję do zrobienia w ciągu dnia tym więcej niezaplanowanych rzeczy uda mi się zrobić, bo praca poukłada się zwykle nadzyczaj dobrze i mogę produktywnie wykorzystać pozostały czas. 

Noszenie sukienek – postanowiłam sobie, że częściej będę nosić sukienki i udało się. Nosiłam je prawie codziennie. Przy okazji uzupełniłam szafę o nowe oraz odłożyłam trochę innych ubrań, które mi się znudziły. 

Kursy – zainwestowałam w dwa kursy rozwojowe. Księgowość i kadry. Pomogły mi one uporządkować wiedzę i przyczyniły się do pomysłu na e-booka. 

Książki i filmy – tutaj w każdym miesiącu bywało różnie, ale ogólny bilans jest dla mnie satysfakcjonujący. Przeczytałam i obejrzałam sporo w skali całego roku. 

Odpoczynek  – rok 2019 zdecydowanie był rokiem odpoczynku. Nie musiałam się niczym stresować, nic mi nie zaprzątało głowy i spokojnie mogłam odpoczywać i dbać o siebie przy okazji.  

Co mogło pójść lepiej?

E-book – pisanie poszło mi całkiem sprawnie. Lepiej na pewno mogła pójść promocja i składanie. Niestety składanie i tym samym premiera się opóźniła. Zobaczę jak aktualna sytuacja pozwoli i postaram się jak najszybciej puścić go do sprzedaży.

Blog – liczba czytelników, statystyki i komentarze mówią same za siebie. Blog niestety nie rozwija się tak jakbym chciała. Nigdy nie miałam smykałki do biznesów, nie umiem sprzedawać i widocznie wszystko to ma wpływ na to, że blog nie jest zbyt popularny. Nie mówiąc już o tym, że nie ma na nim zarobku.

Podsumowując

Widać, że nad kilkoma rzeczami muszę jeszcze popracować. Nie wiem na ile to wyjdzie w tym roku, bo ten rok jest przełomowy i będzie się działo dużo innych rzeczy, o których nie chcę tutaj mówić. Postaram się jednak nadal rozwijać bloga i osiągnąć na tym polu jakieś widoczne i zadowalające efekty. 

Ogólnie rok 2019 był dla mnie bardzo udany. Starałam się żyć uważniej i bardziej celebrować wszystkie dobre chwile. Miejmy nadzieję, że 2020 będzie równie albo nawet i bardziej udany.