Zero waste – mniej śmieci dla wspólnego dobra

Podziel się
FacebookGoogle+Email

Temat śmieci jest teraz na czasie. Wszędzie o tym piszą i mówią. Zero waste jest takie popularne. I ja postanowiłam wypowiedzieć się w tym temacie.

Każdy może coś zrobić

Temat jest dość szeroki. Jest wiele możliwości. I tak naprawdę każdy z nas może zrobić cokolwiek aby zapobiegać powstawaniu śmieci. Wystarczy zmienić tyko lekko nasze podejście i do niektórych rzeczy się przyzwyczaić.

Oto kilka moich pomysłów:

    • Można zamiast wody butelkowanej zaopatrzyć się w butelki filtrujące, które są dość poręczne i możesz je wszędzie zabrać. Ja mam swoją butelkę i bardzo lubię zabierać ją ze sobą na spacer, do pracy czy w podróż.
    • Można nie pakować w sklepie każdego warzywa czy owocu w osobną jednorazówkę. Polecam nie brać wcale jednorazówek i zapakować wszystko do jednej zbiorczej torby przy kasie. Najwyżej Pani kasjerka trochę się wkurzy.
    • Odnośnie torby do pakowania. Nie ma potrzeby brania za każdym razem płatnej reklamówki. Wyrób w sobie nawyk zabierania ze sobą torby zakupowej kiedy wychodzisz z dom. Mi zdarza się jeszcze czasami o tym zapominać, ale staram się mieć zawsze jakąś zapasową torbę w samochodzie. ewentualnie kiedy biorę mniej rzeczy to niosę je w rękach do samochodu.
    • Ręczniki papierowe są podstawą w wielu domach. Super nadają się do sprzątania, do wycierania rąk i twarzy. Staram się ograniczać ich użycie i częściej używać zwykłych ręczników czy ścierek. Pranie i tak trzeba robić, chemikalia szkodzą środowisku, ale od dodatkowego ręcznika nie będzie większej szkody, a ręczników papierowych do rozłożenia mniej.
    • Można kupić sobie plastikowe pojemniki i wykorzystywać je do przechowywania żywności. Te mniejsze idealnie nadają się na kanapki do pracy czy do spakowania jedzenia na piknik lub wyjazd. Pojemniki używam już od dawna. Są bardzo praktyczne.
    • Wszystkie reklamówki foliowe staraj się wykorzystywać wielokrotnie jeśli już masz takie w swoim posiadaniu. Najlepiej zbieraj ich jak najmniej, nie wnoszą raczej nic dobrego.
    • Można brać ze sobą do kawiarni swój własny kubek żeby nie używać plastikowego to może być problematyczne, ale jest raczej kwestią chęci i przyzwyczajenia), można nie brać do napojów plastikowych słomek, przecież nie zmieniają smaku i nie dodają napojowi niczego szczególnego.

To kilka moich propozycji, na które staram się zwracać uwagę. Dobrze byłoby żeby każdy z domowników chociaż w taki sposób dbał o środowisko, żeby każdy miał świadomość i starał się dbać o ta kilka małych szczegółów. Spróbuj zaszczepić w swoim partnerze i dzieciach choć kilka z tych rzeczy.

Na niektóre rzeczy nie mamy jednak wpływu

Nie możemy np. nakazać producentowi jak ma zapakować wyroby żeby było bardziej ekologicznie. Możemy natomiast wybierać produkty, które nie są pakowane podwójnie lub mają bardziej ekologiczne opakowania. Musimy tylko być świadomi swoich wyborów.

 

Nie wiem czy wszędzie, ale fajnie, że można oddawać butelki po piwie. Już jakiś krok do przodu w temacie śmieci i widać, że ludzie dość chętnie je oddają.

Pomysł Krakowa?

Słyszałam ostatnio, że chyba w Krakowie? (w każdym razie gdzieś w Małopolsce) chcą wprowadzić skup butelek plastikowych. Bardzo doby krok w stronę ograniczenia ilości śmieci i szansa na dodatkowe pieniądze dla tej biedniejszej części społeczeństwa. Pewnie to oni będą bardziej zwracali uwagę na te butelki, bo dostaną za to pieniądze. Bogaci mogą mieć to gdzieś, chociaż mogę się mylić, bo znajdą się zapewne tacy, którzy faktycznie będą oddawali puste butelki do skupu. Albo skonstruują mechanizm, który pozwoli oddać jedną butelkę kilkakrotnie i zyskać więcej pieniędzy.

Kilka tematów, które u nas w kraju niestety kuleją:

Segregacja śmieci

to temat, który ewidentnie kuleje. Polska mentalność pozwala na to żeby płacić za śmieci segregowane, które są tańsze, a i tak wynosić wszystko do jednego śmietnika. O ile w mieście nie ma nigdy winnego, o jest jeden śmietnik na cały blok czy kilka kamienic o tyle na wsi już niestety (dla środowiska na plus) nie da się tak oszukiwać. Płacisz za segregowane to segregujesz. Inaczej nie wywiozą. i to jest plus dla tych, którzy zarządzają firmami, które zajmują się wywozem. Przynajmniej trochę uczy ludzi pokory i bycia uczciwym wobec pozostałych, którzy postępują tak jak należy.

Jeśli chodzi o inne kraje to niewiele mogę powiedzieć. Pamiętam, że kiedy byłam w Korei, mieli tam jedno miejsce w mieście, gdzieś przy bocznej ulicy gdzie piętrzyły się sterty śmieci. Na ulicach oczywiście były też kosze, ale w dużych odległościach od siebie. Nie mam pojęcia jak jest teraz i czy coś zmieniło się w tej sprawie.

Zakupy internetowe

Wydaje mi się, że dopóki zakupy internetowe będą ta popularne jak teraz, nie uda się zmniejszyć ilości śmieci. Przedmioty zapakowane są w masę folii i kartony. Dość sporo zamawiam przez internet ze względu na wygodę (to mogłabym jeszcze pominąć i ruszyć tyłek do sklepu stacjonarnego), ze względu na cenę i ze względu na dostępność sklepów stacjonarnych w okolicy. Niby mieszkam w mieście, ba nawet w stolicy województwa, ale niestety nie mamy tutaj zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o sklepy. Żeby kupić coś np. w Ikei trzeba jechać do Poznania. Po inne rzeczy można jechać do Szczecina. Tak czy inaczej trzeba jechać, a jazda samochodem też przyczynia się do dbania o środowisko, raczej wpływa na nie negatywnie.

Jeśli mam wybór i mogę kupić coś stacjonarnie za podobne pieniądze to kupuję stacjonarnie. Jeśli natomiast cena ma być dwukrotnie wyższa to niestety wolę kupić przez internet. Milionerką nie jestem i oszczędzam tam gdzie się da i kontroluję swoje wydatki.

Tak więc

małymi krokami możemy zdziałać naprawdę dużo. Tylko jeśli niektórzy zrobią coś a inni nie zrobią nic, efekty mogą nie być zauważalne tak szybko. Uważam i szczerze do tego zachęcam, że lepiej zrobić coś niż nic. Sumienie nie będzie gryzło Cię aż tak mocno i poczujesz może choć trochę satysfakcji.

We wpisie przedstawiłam moją perspektywę i moje podejście do tematu. Myślę, że sama świadomość daje już dość dużo, bo jeśli spotkamy się z kimś kto podchodzi do tego bardziej rygorystycznie nie wypadniemy aż tak źle podczas konfrontacji. I jeśli wiemy, że coś jest zła dla środowiska to może choć raz na jakiś czas zrobimy coś, aby pomóc mu odkopać się z tej góry śmieci, która nas otacza.

Jak jest u Was z podejściem do zero waste? Piszcie w komentarzach.

Zobacz mnie w mediach