Wrzesień – podsumowanie

Tym razem mam krótki filmik. Na nim tylko fragment grzybobrania, ale warto obejrzeć. W międzyczasie dodałam też filmik powiązany z nową serią na blogu. Jeśli nie widzieliście to zapraszam na kanał. Szykują się kolejne tematy związane z prowadzeniem firmy i księgowości. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.

Ten piesek ma w sobie tyle energii. Wystarczy, że chwil odpocznie i już dalej chce ganiać za kamieniami (lub szyszkami to w lesie). Dzięki niej znalazłam sporo grzybów. Prawie za każdym schyleniem się po szyszkę widziałam grzyby, które były tak ukryte, że z wysokości ciężko było je dostrzec. Po tym grzybobraniu zaliczyliśmy około 8 km spaceru i przywieźliśmy trzy koszyki grzybków.

Kolejne było bardziej owocne, zabrakło nawet miejsca w koszykach i przydały się zabrane z domu torby. Ja niestety już nie pojechałam, bo nie udało mi się do końca wyleczyć. Siedziałam potem tylko i obrabiałam tą stertę leśnych przysmaków.

Wrzesień – co się działo ?

Początek miesiąca spędziłam nad morzem. Skorzystałam z tego, że nie pogoda jeszcze była ładna a słonko już nie było takie mocne. udało mi się jednak trochę opalić mimo tego, że mogłam opalać tylko twarz, nogi i plecy.

Pogodę, która w miarę dopisała wykorzystaliśmy na porządki w ogrodzie. Przynajmniej z jednej strony już prawie wygląda normalnie. Jest zielono i czysto. Posadziłam wrzosy i różanecznik. Mam nadzieję, że wszystko ładnie się rozrośnie.

Pod koniec miesiąca znowu tydzień spędziłam w łóżku. Wyprawa na grzyby tak mnie załatwiła, że przez tydzień nie mogłam pozbyć się kataru. W tym czasie nadrobiłam trochę zaległości (wdrożyłam w życie moje plany) i napisałam tutaj kilka wpisów.

Filmy

Mam listę filmów do obejrzenia i dawkuję sobie co jakiś czas. Na „chorobowym” mogłam nadrobić zaległości, ale postawiłam na rzeczy bardziej rozwojowe. Obejrzałam Złe mamuśkiDobry dinozaur. Na film czaiłam się od dawna i akurat nadarzyła się okazja. Nie podobał mi się jakoś specjalnie. Taka trochę sprośna komedia. W sam raz dla nastolatków. Bajka natomiast gdzieś mi mignęła w telewizji i początek zapowiadał się ciekawie. Niestety potem to flaki z olejem. Leciała sobie w tle a ja robiłam coś innego.

Wrzesień nie był udany pod względem wyboru repertuaru do oglądania. Więcej ciekawych rzeczy oglądałam na youtubie z kanałów, które subskrybuję.

Książki we wrześniu

Tu już sukces. Mam na koncie dwie książki, które mi się podobały. W tej dziedzinie dokonałam dobrych wyborów. Recenzje oczywiście na blogu.

 

A w październiku? Leczę się do końca i planuję kolejne wpisy na bloga. Planuję też wydanie e-booka, ale muszę się najpierw do tego odpowiednio przygotować. Poczytać przepisy itp. Nie mogę sobie ot tak teraz robić wszystkiego co bym chciała.

POSTY WE WRZEŚNIU

Jak na moją częstotliwość i wenę było ich dość sporo 🙂

Jak Wam minął wrzesień?

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookEmailTwitter