#CZYTAJNIK# cz. 52 Magdalena Kordel – Serce z piernika

[et_pb_section bb_built=”1″][et_pb_row][et_pb_column type=”1_3″][et_pb_text _builder_version=”3.0.94″ background_layout=”light”]

Magdalena Kordel – Serce z piernika

[/et_pb_text][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/592284-352×500.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_text _builder_version=”3.0.106″ background_layout=”light”]

Źródło: www.lubimyczytac.pl

[/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.0.94″ background_layout=”light”]

Wydawnictwo: Znak, 2017 Liczba stron: 400

[/et_pb_text][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″][et_pb_text _builder_version=”3.8″]

Jedyna książka jak do tej pory, przy czytaniu której nie zrobiłam żadnych notatek. Czy to dobrze? Nie wiem, postaram się napisać subiektywną recenzję.

Moje wrażenia po przeczytaniu książki

Nie spodziewałabym się, że ta historia będzie powiązana z innymi książkami pani Magdaleny. W niewielkim stopniu, ale łączy się z serią z cyklu Malownicze. Znów powróciła pani Leontyna, taka pozytywna postać.

Ogólnie książka tak samo dobra jak poprzednie tej autorki. Na początku byłam sceptycznie nastawiona, jakoś nie wciągnęła mnie ta historia, ale z każdą kartką poznawałam coraz to nowe tajemnice i coraz bardziej wciągałam się w ten cały klimat. I mogłam jeszcze podczas urlopu poczuć trochę magii Świąt. A tej jest tutaj dużo. Padający śnieg, przygotowania do Wigilii i same te pierniki, na których zarabia Klementyna. Całość bardzo mocno oddaje atmosferę Świąt. Dodatkowo te bliskie relacje i przyjacielskie stosunki wszystkich mieszkańców miasteczka. To zdecydowanie coś, co wyróżnia książki Magdaleny Kordel.

Przez kartki przewija się dobry humor, miła atmosfera, pomoc płynąca z każdej strony, do wszystkich którzy jej potrzebują. Mimo jakiś złych rzeczy, które się dzieją, wszystko jest tak mocno „napakowane” pozytywną energią, że w ostateczności wszystko i tak kończy się dobrze. Może to faktycznie zasługa Świętego Antoniego?

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”3.8″]

Postać babki Agaty została tak wykreowana, że na początku wzbudzała we mnie sprzeczne emocje. Prze pierwszą część uważałam ją faktycznie za kulę u nogi i kogoś, na kim głównie skupia się cała historia. Myliłam się jednak. Agata miała być tylko kimś, kto pomoże Klementynie dojść do miejsca, w którym miała się znaleźć.

Moja subiektywna ocena

Pani Magdalena wykreowała tutaj świat prawie idealny, gdzie najważniejsze są marzenia, a droga do ich spełnienia wcale nie jest taka kręta i trudna. Do ich spełnienia wystarczą według autorki cuda, które dzieją się w zaskakujących momentach. Wszystkie problemy szybko schodzą na drugi plan i są zastępowane radością i przepełniającym wszystkich szczęściem.

Powieść bardzo pozytywna w odbiorze, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że cukierkowa, ale chyba właśnie o to chodziło autorce. Bo o to przecież chodzi w tej magii Świąt, że ma być pięknie i bez stresu. Życie ma płynąć chociaż w tych kilku chwilach, wolniej niż zwykle i powinniśmy jak najwięcej czasu spędzać wtedy z najbliższymi. I autorka bardzo dobrze to pokazała.

Moja ocena: 4/5. Kolejna recenzja: Łukasz Grass – Najlepszy

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_code _builder_version=”3.0.94″]<script type=”text/javascript” src=”https://buybox.click/js/bb-loader.min.js” async=””></script><!– [et_pb_line_break_holder] –><div class=”bb-widget” id=”buybox-i9rp” data-bb-id=”1736″ data-bb-oid=”22781057″ ></div>[/et_pb_code][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Podziel się