Samantha Young – Wbrew zasadom, #CZYTAJNIK# cz. 87

Samantha Young – Wbrew zasadom

Wydawnictwo: Burda Publishing Polska, 2018

Liczba stron: 424

Tłumaczenie: Aldona Możdżyńska – Biała

 

Pierwszy tom cyklu On Dublin Street

Moje wrażenia po lekturze

Tym razem trafiłam we własne gusta. Czytało mi się szybko i przyjemnie. Po ilości stron widać, że była tak samo gruba jak poprzednia. Tą jednak przeczytałam dużo szybciej dlatego, że była przyjemniejsza.

Wbrew zasadom to kolejna romantyczna historia. Można w niej jednak znaleźć coś, co wyróżnia ją od innych tego typu książek. Każdy autor ma swój własny styl i język, co tutaj można zaobserwować.

Standardowo mamy dziewczynę i chłopaka, którzy początkowo bronią się przed uczuciem. Mimo tego, że od razu między nimi pojawia się chemia. Można się domyślić, że wszystko skończy się wielką miłością. Po drodze jednak jest życie, z którym trzeba walczyć i pokonywać przeszkody jakie stawia bohaterom.

Moja subiektywna ocena

Kiedy czytałam opisy scen miłosnych aż mi się ciepło robiło. Nie wszystko opisane jest jak u Greya, niektóre te bardziej „świńskie” pieszczoty zostały opisane jednym słowem czy zdaniem. Kilka momentów jednak mocno działało na wyobraźnię. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że u niektórych kobiet może to wywołać lekkie kompleksy.

My kobiety lubimy takie książki. Wszystko kończy się dobrze i mamy happy end. Jak jeszcze treść napisana jest w odpowiedni sposób to książka może się do nas przykleić. Ja chciałam do niej wracać i kiedy tylko znalazłam chwilę od razu kontynuowałam czytanie.

Moja ocena: 4/5.

Kolejna recenzja: Paullina Simons – Czerwone liście

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookEmailTwitter