Polskie filmy – co o nich myślę?

Podziel się
FacebookGoogle+Email

Pamiętam, że kilka razy (większość razy) kiedy byłam w kinie na polskim filmie byłam zawiedziona. Tylko kilka filmów spełniło moje oczekiwania. W związku z tym podjęłam decyzję, że raczej do kina na polskie filmy nie chodzę. Opowiem Wam dzisiaj jak to wygląda teraz z perspektywy czasu.

Inne filmy też zdarzają się nie trafić w moje gusta, ale zdecydowanie rzadziej niż polskie produkcje.

Co lubię?

Ogólnie preferuję komedie i filmy romantyczne. Ale przekonuję się też do innych (np. Pitbull). Jak coś zapowiada się ciekawie to staram się oglądać. Oglądam też bajki. Od czasu do czasu zdarzy się jakiś horror. Jestem dość wybredna, ale czasem obejrzę coś poza moimi preferencjami i potrafię się pozytywnie zaskoczyć.

Dzisiejszy wpis ma być o polskich filmach, więc nie będę się rozwodziła dalej na temat tego co lubię. Jak coś mi się podoba to oglądam i tyle.

Co myślę o polskich filmach?

Kiedyś, kiedy nie było jeszcze popularnych tych wszystkich serwisów internetowych chodziłam do kina albo czekałam aż coś pojawi się w telewizji. O ile w telewizji mogłam przerwać oglądanie, o tyle w kinie szkoda było wychodzić w trakcie seansu, bo przecież zapłaciło się za to pieniądze. Niestety chodząc do kina na polskie filmy często byłam zawiedziona, filmy były dla mnie nudne i uważałam oglądanie ich za stratę czasu.

Teraz kiedy mamy już większe pole do popisu (Netflix czy Player TVN z których chętnie korzystam) częściej oglądam filmy z telewizora (z aplikacji), leżąc na własnej kanapie. I jak coś mi się nie podoba to po prostu wyłączam.

Filmy z obrazka oglądałam wszystkie. Tylko jeden mi się nie podobał. Kto zgadnie który? Trzy są stosunkowo nowe i z perspektywy czasu widzę, że jakość polskiej produkcji poprawiła się.  To są tylko przykładowe tytuły, ale ostatnio powstało sporo filmów, które spełniają moje oczekiwania. Powiedzmy, że 8 na 10 z tych które nakręcili, podoba mi się. A ten pierwszy po lewej mogłabym oglądać godzinami, dniami i miesiącami :). Uwielbiam go.

Boję się jednak cały czas chodzić do kina na polskie produkcje, bo nigdy nie wiem czy nie trafię akurat na jeden z tych dwóch, które mają mi się nie spodobać. Dlatego cierpliwie czekam zawsze aż pojawi się w tv lub w aplikacji i wtedy mam czyste sumienie, że nie wydałam niepotrzebnie pieniędzy (i pełniejszy portfel).

Moje zdanie zmieniło się przez kilka lat. Patrze tutaj na pryzmat około 10 lat kiedy zaczęli na większą skalę kręcić te wszystkie komedie romantyczne. I oceniam tylko te filmy, które oglądałam. Nie widziałam wszystkich, mam jakieś swoje sposoby wybierania tego, co oglądam a co nie więc może to być zdanie zupełnie inne niż Wasze. Widzę po prostu, że albo moje wybory idą w dobrą stronę i wybieram coś co mi się podoba, albo faktycznie producenci tworzą lepsze filmy.

Jakie jest Wasze podejście do sprawy? Lubicie, oglądacie polskie filmy?

Zobacz mnie w mediach