#PLANOWANIE# Jedno- czy wielozadaniowość?

[et_pb_section bb_built=”1″][et_pb_row][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”3.3.1″]

Każda praca ma swoje prawa i obowiązki. Każdy szef natomiast chciałby wielozadaniowości i produktywności. Jakie ja mam podejście do tego tematu? Co wybieram? Zapraszam do lektury

[/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.3.1″]

Jednozadaniowość to wykonywanie jednej czynności w danym momencie czasu. Analogicznie wielozadaniowość wiąże się z kilkoma zadaniami wykonywanymi jednocześnie w tym samym czasie.

Jak wiemy doba nie jest z gumy i nie da się jej rozciągnąć aby uzyskać dodatkowy czas. Ze wszystkim trzeba się zmieścić w 24 godziny. Ok. 1/3 doby zajmuje nam sen, drugie tyle praca zawodowa. Zostaje więc około 8 godzin na pozostałe czynności, których zawsze jest za dużo. Jak więc maksymalnie wykorzystać ten czas żebyśmy mieli poczucie spełnienia i zadowolenia?

[/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.3.1″]

Praca zawodowa

W pracy zawodowej zdecydowanie lepsza jest jednozadaniowość (w zależności od stanowiska tutaj może być jednak różnie). Wiadomo, że szef chciałby żeby wszystko było zrobione na wczoraj i najlepiej bez żadnego błędu. Jeśli wiemy co konkretnie mamy do zrobienia najlepiej rozplanować sobie pracę na całe 8 godzin i po kolei wykonywać zadania. Nie zapominajmy o przerwach! One też nam się należą. Egzekwujmy je od szefa. Gorzej jeśli pracujemy w dynamicznej branży kiedy dzieje się wiele rzeczy, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Kiedy nagle okazuje się, że trzeba pilnie rozwiązać jakiś problem a właśnie jesteśmy w trakcie wystawiania dokumentów czy pisania maila. W zależności od tego jak bardzo pilny jest problem polecam najpierw zakończyć pisanie maila i potem zająć się rozwiązywaniem problemu, resztę zadań przenosząc niestety w czasie lub delegując innym pracownikom. Sama czasami nie wiem za co zabrać się najpierw i wybucham kiedy dzwonią dwa telefony naraz a ja nie wiem, który ważniejszy.

A co kiedy mamy „luz”?

Są dni kiedy problemów mamy więcej, ale są też takie kiedy wykonanie jednego zadania nie jest możliwe od razu i trzeba je rozłożyć na cały dzień (np. poszukiwanie ładunku na giełdzie – nigdy nie jesteśmy w stanie oszacować kiedy wpadnie akurat ten, który nas interesuje) polecam między jednym a drugim odświeżaniem giełdy, zająć się innymi rzeczami. Wpatrywanie się w monitor, na którym nic się nie dzieje przez dłuższy czas nie należy do zajęć najprzyjemniejszych, powodując dodatkowo nagłe spowolnienie czasu. Wtedy 5 minut wydaje się wiecznością. Uwierz mi lepiej dla Ciebie kiedy robisz coś innego niż tępe wpatrywanie się w pusty ekran, przynajmniej nikt nie powie, że znowu nic nie robisz.  Kiedy mam właśnie dzień długiego poszukiwania jednaj rzeczy i szukam sobie innych zajęć na zapełnienie wolnego czasu. Dlatego w miarę możliwości polecam rozsądne rozkładanie sobie zadań na całe osiem godzin. Mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia błędu i mniej zmarnowanego czasu, bo kiedy mamy co robić czas płynie szybciej i ani się obejrzysz a już wracasz do domu ewentualnie kończysz pracę jeśli pracujesz w domu. Wtedy obowiązują trochę inne zasady, ale o tym poczytasz tutaj lub tutaj.

[/et_pb_text][et_pb_image _builder_version=”3.3.1″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/05/young-businesswoman-using-mobile-phone-and-laptop-in-office.jpg” /][et_pb_text _builder_version=”3.3.1″]

Obowiązki domowe

Tutaj chyba najłatwiej jest połączyć ze sobą kilka czynności i wykorzystać wielozadaniowość. Chociażby najprostsze słuchanie radia. Nie znam osoby, która podczas słuchania radia nie robi nic innego, zwykle radio jest tłem przy wykonywaniu codziennych obowiązków. Ja zwykle zakładam słuchawki bezprzewodowe i krzątam się po domu pląsając przy okazji do muzyki.

Jeśli chodzi o moje sposoby na łączenie obowiązków to najprościej połączyć ze sobą te same czynności. Krojąc owoce czy warzywa do obiadu zastanów się czy nie będziesz potrzebować ich do innego posiłku i pokrój więcej za jednym zamachem. Dzięki temu masz dwie korzyści: jeden raz zmywasz nóż i deskę oraz szybciej przygotujesz kolejny posiłek, bo część składników masz już przygotowaną. Z racji tego, że zmywanie jest moją piętą Achillesową takie rozwiązanie stosują dość często.

[/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.3.1″]

Przyjemności i czas dla siebie

Dobrze sprawdza się łączenie obowiązków z przyjemnościami. Tu chyba jest najwięcej możliwości. Chociażby to słuchanie radia. Muzyka nastraja nas pozytywnie i daje nam „kopa” do działania, nie myślimy o obowiązkach jako o czymś, co robimy za karę, sprawiają nam wtedy więcej radości (przynajmniej ja tak mam). Najczęściej obowiązki łączę z oglądaniem seriali. Dzisiejsze czasy pozwalają na to żeby serial oglądać wtedy kiedy nam pasuje, niekoniecznie wtedy kiedy akurat jest emisja w tv. Poza tym te reklamy mnie rozbrajają. Jeśli już zdarzy mi się oglądać coś w tv to na reklamach mam inne zajęcie, zwykle gazeta lub krzyżówka. Ale bez sensu jest oglądanie serialu z reklamami kiedy w internecie można w tym czasie obejrzeć dwa odcinki. Nawet jeśli są osoby, które nie potrafią być wielozadaniowe to tym bardziej im opłaca się oglądanie na internecie, zaoszczędzają średnio 20 minut na każdym odcinku. Osobiście, jako że nie lubię bezczynnie siedzieć czy leżeć przed telewizorem najczęściej oglądam seriale podczas gotowania i sprzątania. Wtedy do oglądania wykorzystuję telefon, który jest bardziej mobilny. Telewizor oglądam tylko podczas prasowania. Lub kiedy jestem chora i nie mam na nic siły.

[/et_pb_text][et_pb_image _builder_version=”3.3.1″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/05/designation-cell-phones-pen.jpg” /][et_pb_text _builder_version=”3.3.1″]

Moje porady

Ogólnie wielozadaniowość pozwala nam na wykonywanie kilku czynności jednocześnie (dwie to liczba optymalna) co dzięki ich połączeniu w wielu przypadkach pozwala nam zyskać więcej czasu dla siebie kiedy możemy odpocząć. Myślę, że to ma pozytywny wpływ na nasze zdrowie, bo życie w biegu bardzo mocno może odbić się na naszym zdrowiu zarówno psychicznym jak i fizycznym. Zalecam jednak rozsądne podejście do łączenia zadań i szacowanie co może przynieść nam lepsze korzyści, bo może zdarzyć się tak, że podczas połączenia ze sobą dwóch zadań, które mamy do wykonania żadne z nich nie będzie wykonane poprawnie i więcej czasu zajmie nam później ich poprawienie lub w gorszym przypadku naprawa poważnego błędu, który może mieć poważne konsekwencje.

[/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.3.1″]

Łączmy więc ze sobą zadania, które nie wymagają od nas całkowitego skupienia, bo możemy sami sobie zrobić krzywdę i zabrać ten cenny czas, którego jest coraz mniej.

Podzielcie się swoimi sposobami na łączenie czynności. Chętnie czymś się zainspiruję.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookGoogle+EmailTwitter