Mój styczeń – podsumowanie miesiąca

[et_pb_section bb_built=”1″][et_pb_row _builder_version=”3.0.94″][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”3.0.105″ background_layout=”light”]

Tym razem mam więcej materiałów. Jest film i są zdjęcia.
Zapraszam Was na moje podsumowanie miesiąca.

[/et_pb_text][et_pb_code _builder_version=”3.0.98″]<iframe width=”560″ height=”315″ src=”https://www.youtube.com/embed/fHVWhJ3SVQY” frameborder=”0″ allow=”autoplay; encrypted-media” allowfullscreen></iframe>[/et_pb_code][et_pb_text _builder_version=”3.8″] Przepraszam za jakość filmików z telefonu. Dopiero przy montażu odkryłam, że trzeba nagrywać w poziomie żeby wyszedł większy obraz na komputerze.

Początek roku

W Nowy Rok weszłam optymistycznie. 1 stycznia brałam udział w biegu Noworocznym na dystansie 600 m w Głogowie. Tak na rozruszanie po balowej nocy. W sumie w sylwestra niezbyt mocno balowałam. Spędziłam go z rodziną w kameralnym gronie. Około 2 kładliśmy się już spać. W Nowy Rok od rana byliśmy już na nogach i aktywnie spędzaliśmy czas. W grudniu pisałam, że zaczęłam urlop, w styczniu więc kontynuowałam urlopowe wojaże. Tak się złożyło, że część urlopu spędziliśmy aktywnie na nartach (to ta grudniowa), a drugą część już bardziej leniwie nad morzem. Wszystko zobaczycie w filmiku. Daliśmy sobie jeden dzień na ogarnięcie się i przepakowanie rzeczy. Ten odpoczynek nad morzem był nam potrzebny żeby zregenerować siły i powrócić do pracy z nową siłą i optymizmem. Chociaż powrót do pracy nie był lekki, szybko człowiek przyzwyczaja się do lenistwa i slow life’a :). Niby mam lekką i przyjemną pracę, ale jednak zawsze są jakieś zobowiązania, a zleceń wpada coraz więcej. [/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.8″]

Na urlopie

Nad morzem żyliśmy przez te kilka dni bardzo spokojnie i powoli. W planach był nocleg w hotelu Amber Baltic, ale wyszło inaczej. I w sumie bardzo się cieszę. Jestem zawiedziona wyglądem tego hotelu z zewnątrz. Bo czy zdjęcie pierwsze przypomina choć trochę zdjęcie drugie? Pierwsze zrobiłam sama, a drugie jest z internetu.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row][et_pb_column type=”1_2″][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_20180104_140816.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_text _builder_version=”3.0.94″ background_layout=”light”]

Amber Baltic z mojego aparatu

[/et_pb_text][/et_pb_column][et_pb_column type=”1_2″][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/amber-baltic-hotel.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_text _builder_version=”3.0.94″ background_layout=”light”]

Amber Baltic z internetu

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row _builder_version=”3.0.94″][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”3.8″]

Dobra przesadzam, nie widać tak bardzo różnicy. Jestem jednak zawiedziona jego wyglądem na żywo. Takie cegiełki kanciaste. Pewnie swój urok ma ten widok z okien, ale cieszę się, że tam nie nocowałam. Pewnie część z Was pomyśli, że jestem dziwna, ale myślałam tylko o tym żeby zrobić zdjęcie i pożalić się tym, że jestem zawiedziona.

Ogólnie cały urlop był bardzo udany. Spokój i brak pośpiechu pozwoliły nam na zdystansowanie się od wszystkiego i psychiczny odpoczynek. Na filmiku widzicie co tak naprawdę robiliśmy. Spacerowaliśmy po mieście i plaży, odwiedziliśmy żubry, a resztę czasu spędziliśmy na odpoczynku i kąpieli w basenie. Byłam też pierwszy raz na masażu gorącymi kamieniami. Chyba zacznę częściej chodzić na masaże.

Kilka zdjęć z wyjazdu. Aparat potrafi robić ładne zdjęcia 🙂

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row][et_pb_column type=”3_4″][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_4586-e1515666676473.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][/et_pb_column][et_pb_column type=”1_4″][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_4606.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_4565.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_4615.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/IMG_20180104_140159.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_image _builder_version=”3.0.94″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2018/01/m23231.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”3.8″]

Po powrocie do rzeczywistości

Po urlopie nadszedł czas powrotu do rzeczywistości. Na start czekała mnie podróż do Poznania w celu przedłużenia współpracy i utrzymania dobrych kontaktów. Złapałam kilka zleceń twórczych i dokończyłam te, które czekały na dokończenie.

Oprócz pracy miałam czas na czytanie, oglądanie seriali (standardowo podczas gotowania i prasowania). Codziennie robiłam jedno zdjęcie do mojego zeszytu wspomnień. Znaleźliśmy też czas na tańce i inne formy ruchu.  Tańce pokochałam tak bardzo (chyba nie zdążyłam się odkochać, przecież 18 lat chodziłam do zespołu ludowego), że zostały ze mną na dłużej i kiedy tylko mam czas na aktywność, odpalam telewizor i tańczę naśladując ruchy tancerek.

Miałam też mniej przyjemny epizod. Mam szczęście do dziwnych wypadków i tym razem tak upadłam na basenie, że skaleczyłam się w ucho. Dwa dni leżenia w łóżku, ale blizny przynajmniej nie będzie widać 🙂

[/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.0.105″ background_layout=”light”]

Podsumowując

Zima nas nie rozpieszcza, udało mi się jednak złapać te kilka momentów kiedy był śnieg i cieszyłam się nim. Moje plany żeby spędzać czas bardziej kreatywnie nie bardzo wypaliły. Mam za to wyjątkowo sporo pracy, a początek miesiąca zapowiadał się słabo pod tym względem. Jedyna rzecz jaką osiągnęłam to umowa, że jeden wieczór w tygodniu poświęcamy na wspólne celebracje bez względu na to czy chce mi się akurat czytać książkę czy robić coś innego. To jest dla mnie pozytywne osiągnięcie, bo tego wspólnego czasu do tej pory nam brakowało.

Mam nadzieję, że luty będzie bardziej kreatywny i więcej czasu spędzę aktywnie. Jak Wam minął styczeń?

[/et_pb_text][et_pb_toggle _builder_version=”3.0.105″ title=”Styczniowe posty” open=”off”]

[/et_pb_toggle][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookEmailTwitter