Mój styczeń – podsumowanie miesiąca

Styczeń już za nami. Sama nie wiem czy mi się dłużył czy minął szybko. Chyba pól na pół. Ale jest dość dobrze wykorzystanym miesiącem. Obejrzyjcie krótki filmik a potem zapraszam na część opisową.

Jak widzicie na filmiki byłam nad morzem. W tym samym miejscu co w zeszłym roku, ale w innym hotelu. Swoją drogą ten poprzedni był lepszy. I cenowo wypadał korzystniej. Ale to nic. Dla mnie ważniejsze jest samo morze i klimat niż jakiś tam hotel. Nie mam dużych wymagań w stosunku do noclegów. W górach (gdzie byliśmy w grudniu) były gorsze warunki, ale za to lepszy klimat.

Nie poczyniłam jakiś specjalnych planów na styczeń. Chciałam go po prostu dobrze przeżyć. I udało mi się. Do BuJo w miejsce do zrobienia po prostu dopisałam to co udało mi się zrobić. I tak zrealizowałam trzy punkty: pójść na lodowisko, spacerować po mrozie i pojechać nad morze. Na luty mam już dwie rzeczy w planach, ale zobaczymy jak wyjdzie.

Codziennie w drodze do pracy napawałam się pięknym widokiem wschodzącego słońca. A jak napadało trochę śniegu to zachwycałam się oszronionymi drzewami.

Co poza tym?

Ten miesiąc był dość pracowity i obfitował w zawirowania dotyczące pracy. Ale udało się wszystko poukładać. I jakimś cudem znalazłam sporo czasu na czytanie i oglądanie filmów. Przeczytałam pięć książek. Recenzja piątej ukarze się niedługo, ale wczoraj skończyłam czytać. Z filmów w styczniu obejrzałam: 7 krasnoludków. Historia prawdziwa, Ciemniejsza strona Greya, Pan, Grudniowa panna młoda, Monster truck, Bebe świnka z klasą, Turysta i Miszmasz, czyli kogel-mogel 3. Tego ostatniego na blogu pojawiła się recenzja. Wszystkie z tych filmów mi się podobały, chociaż są różnorodne.

W kwestii sportu i diety niewiele się zmieniło. Jednak książka Układanka szczęścia trochę mnie zmobilizowała i planuję w lutym wprowadzić kilka zmian.

Na blogu wyjątkowo pojawiło się sporo wpisów. Mam nadzieję, że będą dla was wartościowe i skorzystacie.

Podsumowując

Styczeń pomimo zawirowań wykorzystałam produktywnie i jestem zadowolona. Znalazłam sporo czasu na odpoczynek. A resztę wolnego spędzałam z rodziną. Mam nadzieję, że luty będzie równie dobry albo nawet i lepszy.

POSTY W STYCZNIU

 

Jak wam minął styczeń?

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookGoogle+EmailTwitter