Mój listopad – podsumowanie miesiąca

Standardowo już najpierw zapraszam na krótkie wideo, na którym pokazuję ciekawsze momenty z listopada.

Pierwsze co mi przychodzi na myśl kiedy myślę listopad to grzyby. Bo to był chyba jedyny miesiąc w tym roku kiedy u nas pojawiły się grzyby i można było iść do lasu. Nie dość, że nazbieraliśmy trzy kosze to jeszcze zaliczyliśmy przyjemny i długi spacer w czasie, kiedy pogoda była jeszcze znośna. Bo w weekend już była gołoledź.

Na kręglach byłam aż dwa razy. Poszalałam 🙂

Co poza tym?

Czytelniczo jak widać na blogu ten miesiąc wyszedł mi dość dobrze. Nie były to jakieś wymagające lektury, ale takie właśnie lubię najbardziej.

Odwiedziłam teatr i miałam okazję pośmiać się głośna na przedstawieniu. Recenzję możecie przeczytać tutaj.

Dwa razy odwiedziłam Szczecin w celach zdrowotnych a resztę czasu spędziłam pracując lub relaksując się.

Zaczęliśmy oglądać na Netflixie Serię niefortunnych zdarzeń. Zaczyna się ciekawie, jak będzie dalej to dopiero zobaczę.

Jeśli chodzi o moje plany na listopad to raczej je zrealizowałam, ale nie były dość wymagające. Na grudzień mam poważniejsze. Ciekawe czy dam radę.

Muszę zacząć więcej się ruszać, bo komputer mnie ostatnio przyciąga na całe dnie, a wieczory spędzam na kanapie. Takie uroki jesieni, ale chciałabym ją odczarować i korzystać więcej z możliwości jakie mam. Czas spiąć tyłek i zacząć chodzić na spacery.

Chociaż właśnie mi się przypomniało, że byłam kilka razy na basenie. Chyba nie jest tak źle, ale chciałabym więcej. Muszę wypędzić tego lenia, który gdzieś tam we mnie siedzi.

Podsumowując

Listopad pokazał już swoje jesienne oblicze i nie rozpieszczał nas pogodą. Rozleniwiłam się w tym czasie i niewiele się ruszałam. Całe dnie praktycznie spędzałam przed komputerem. Raczej nie będzie czego wspominać, chociaż pewnie kilka ciekawych chwil można by na upartego znaleźć.

Mimo wszystko będę wspominała ten czas miło i jestem za niego wdzięczna.

Mój bullet journal i zeszyt wdzięczności już się skończyły. Zaczęłam tworzyć już nowy, ładniejszy i bardziej kreatywny. Niedługo pokażę wam jak wygląda.

POSTY W LISTOPADZIE

Na blog sama kultura. Tak jakoś wyszło. Tylko książki i jeden wpis o teatrze. Mam nadzieję, że nikt się na mnie nie pogniewa i wrócicie do mnie w grudniu, bo szykują dla Was kilka ciekawych wpisów.

 

Wpadnijcie do mnie w grudniu. Szykują na prawdę ciekawe wpisy. Przynajmniej mam nadzieję, że będą ciekawe.

Jak Wasz listopad?

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookGoogle+EmailTwitter