Maj – jak mi minął?

Maj to dla mnie przede wszystkim wspaniały wyjazd do Chorwacji. Tutaj są zdjęcia i opis. Nie będę już tutaj tego dublowała. Filmik to też głównie Chorwacja.

Co się działo?

Oprócz wyjazdu to właściwie nic specjalnego. Zaczęłam regularnie biegać bardziej w celu samego ruchu niż schudnięcia. Wkręciłam się i nawet jeśli nie mam towarzystwa to biegam już sama. Standardowy dystans to około 4,5 km dziennie. Oprócz tego dodaję jeszcze rozgrzewkę w postaci tańców i mam dość sporą wersję ruchu w ciągu dnia.

Sporo ruchu mieliśmy też na wyjeździe więc można uznać, że maj to miesiąc sportowy. I mam nadzieję, że kolejne miesiące też takie będą. Liczę na to, że oprócz przyjemności z biegania, lepszej jakości snu i ogólnie lepszego samopoczucia da mi też to efekty uboczne i jednak brzuch się zmniejszy. Bo wagę mam ok, ale niestety brzuch pozostawia trochę do życzenia.

Nie przypominam sobie niczego innego wartego uwagi. Pracowałam w ogrodzie, spacerowałam i generalnie robiłam inne przyziemne czynności.

Tulipany jeszcze się uchowały. Dawno nie byłam taka dumna ze swoich kwiatków. Ale maj to miesiąc bzów więc bzy w wazonie również były. Tylko nie zostały uwiecznione.

Filmy

Obejrzałam film, o którym wspominałam ostatnio, czyli Moje córki krowy. Bardzo chciałam go obejrzeć, ale nie porwał mnie jakoś specjalnie. Ot taki sobie polski film.

Oprócz tego obejrzałam na Netflixie Rodzina zawsze z Tobą. Dość ciekawy film, który opowiada o relacjach rodzinnych. O tym, że rodzina potrafi się wspierać i razem rozwiązywać problemy. Nie ma niestety polskiej wersji lektora, ale są napisy więc jest ok.

Książki

Tutaj nie mam super wyniku. Trafiłam na dwie książki, które nie bardzo mi się podobały. Chyba za mocno eksperymentuję :). Recenzje tu i tu. Teraz biorę się za coś co już znam i nie zakładam, że mi się nie spodoba.

POSTY W MAJU

Jak Wam minął maj?

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookEmailTwitter