#CZYTAJNIK# cz. 47 Magdalena Kordel – Nadzieje i marzenia

[et_pb_section bb_built=”1″][et_pb_row][et_pb_column type=”1_3″][et_pb_text _builder_version=”3.0.105″ background_layout=”light”]

Magdalena Kordel – Nadzieje i marzenia

[/et_pb_text][et_pb_image _builder_version=”3.0.105″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2017/11/472922-352×500.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_text _builder_version=”3.0.106″ background_layout=”light”]

Źródło: www.lubimyczytac.pl

[/et_pb_text][et_pb_text _builder_version=”3.0.105″ background_layout=”light”]

Wydawnictwo: Znak,2016

Liczba stron: 436

[/et_pb_text][/et_pb_column][et_pb_column type=”2_3″][et_pb_text _builder_version=”3.0.105″ background_layout=”light”]

Standardowo dla tej serii recenzja jest na plus. Lubię czytać takie książki i aż mi się chce sięgać po nie w każdej wolnej chwili.

Fabuła

Tym razem autorka również kreuje bohaterów z przyszłości, którzy jak się okazuje są dalekimi krewnymi Magdaleny. Na dodatek jedna z bliższych jej osób którymi się otacza na co dzień również pochodzi od tych dalekich krewnych z przeszłości. Magda nie tylko dostaje spadek, ale odkrywa, że starsza pani, którą tak bardzo polubiła jest jej krewną.

Moje odczucia

Podczas czytania na kartkach przewija się zaciekawienie mieszkańców Malowniczego niespodziewanym listem, który przyszedł do Magdaleny. Tworzyli sobie różne historie i plotkowali na około. U Madleine natomiast odczuwa się zrezygnowanie, zmęczenie, brak organizacji życiowej, poczucie pustki, załamanie, poczucie bezsensu istnienia, poczucie beznadziejności, szok, rozczarowanie. Kiedy wysłuchuje wiadomości, które ma jej do przekazania Michał jest spokojna i opanowana, ale kiedy zostaje już w samotności odczuwa strach i nie dowierza w to co właśnie usłyszała. Czuje rozgoryczenie i wzruszenie zarazem. Problemy z dziećmi potęgują jeszcze bardziej jej złości i zły humor. Potrafi jednak wziąć się w garść i przed wyjazdem odczuwa już tylko wzruszenie, że zostawia dzieci i swój dom. Boi się tęsknoty za dziećmi, a tęsknota za Michałem jeszcze bardziej się pogłębia. Kiedy po kolei odkrywa co dostała w spadku autorka pokazuje jej zaskoczenie i zdziwienie. Jeden telefon, który odbiera niespodziewanie zmienia momentalnie jej zachowanie i gwałtownie wszystkie troski przemijają dają miejsce szczęściu i bliskości z drugim człowiekiem. Kobieta jest zafascynowana historią swoich przodków, którą poznaje od niejakiej Sabiny – my jako czytelnicy czytamy tą historię w trakcie, przeplata się ona z losami Magdaleny.

 

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_text _builder_version=”3.0.105″ background_layout=”light”]

Moja subiektywna ocena

Jak to często w książkach bywa, historia, która na początku się komplikuje w ostateczności kończy się pozytywnie . Jest jednak jakiś element zaskoczenia – przynajmniej ja czytając tą historię z przeszłości zastanawiałam się co ona ma wspólnego z bohaterami. I pod koniec książki się dowiedziałam.

Moja ocena: 4/5

Kolejna recenzja: Katarzyna Tubylewicz – Rówieśniczki

[/et_pb_text][et_pb_image _builder_version=”3.0.105″ src=”http://zaplanujzycie.pl/wp-content/uploads/2017/11/23795843_900422220131936_4303557008012513666_n.jpg” show_in_lightbox=”off” url_new_window=”off” use_overlay=”off” always_center_on_mobile=”on” force_fullwidth=”off” show_bottom_space=”on” /][et_pb_text _builder_version=”3.0.105″ background_layout=”light”]

Jak dobrze, że wykorzystałam wczoraj słoneczne chwile. Wieczorem pogoda się zepsuła i pada cały czas. Jakie macie plany na Andrzejki? Chyba to już dzisiaj? Niby Andrzeja jest dopiero w czwartek, ale myślę, że większość świętuje już dzisiaj wykorzystując weekend. Część pewnie zaczęła świętować wczoraj, a inni z kolei przenoszą imprezę na przyszły weekend. My nie za bardzo poświętujemy, chyba że za tydzień wpadnie jakaś impreza. Nie bardzo jestem imprezowa więc raczej nie będę żałowała. Chłopaki ostatnio ciągle w rozjazdach to mam więcej czasu na czytanie i leniuchowanie. Wczoraj z racji tego Black Friday wybrałam się na moment do galerii, ale przeraził mnie ogrom ludzi, w sumie nie planowałam kupować nic specjalnego oprócz jednej rzeczy po którą specjalnie pojechałam. Kupiłam co miałam kupić i uciekłam do domu. Zdecydowanie bardziej wolę robić zakupy w ciągu dnia, jak inni jeszcze pracują lub wieczorem przez internet z dostawą pod same drzwi. Za wygodna się zrobiłam chyba. Ale po to są udogodnienia żeby z nich korzystać.

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row][et_pb_column type=”4_4″][et_pb_code _builder_version=”3.0.105″]<script type=”text/javascript” src=”https://buybox.click/js/bb-loader.min.js” async=””></script><!– [et_pb_line_break_holder] –><div class=”bb-widget” id=”buybox-afiw” data-bb-id=”1736″ data-bb-oid=”4721921″ ></div>[/et_pb_code][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookGoogle+EmailTwitter