#CZYTAJNIK# cz. 81 Nina George – Lawendowy pokój

Nie wiem co napisać o tej książce. To będzie jedna z trudniejszych dla mnie recenzji. Lawendowy pokój mnie nie zachwycił. Ciężko było mi przeczytać tą powieść do końca.

Nina George – Lawendowy pokój

Wydawnictwo: Otwarte, 2014

Tłumaczenie: Paulina Filippi-Lechowska

Liczba stron: 344

Moje wrażenia po przeczytaniu książki

Głównym bohaterem jest tutaj księgarz Jean Perdu, który w swojej księgarni sprzedaje książki. Potrafi umiejętnie rozpoznać jakiej książki potrzebuje dany klient. Bohater jest jednak mocno cierpiący. Od dnia, w którym odeszła od niego jego ukochana kobieta nie potrafi dojść do siebie. Ma w domu pokój, do którego boi się zaglądać i to jest ten tytułowy Lawendowy pokój. Kiedy jest zmuszony tam zajrzeć, musi się przełamać i wchodzi tam. W pewnym momencie nawiązuje bliższą znajomość z sąsiadką, która przekazuje mu list od ukochanej kobiety. Okazuje się, że ten list powinien przeczytać już wiele lat temu. Być może wtedy jego cierpienie byłoby mniejsze.

Postanawia jednak znaleźć rodzinę ukochanej kobiety. Jego cierpienie dzięki temu trochę się zmniejsza. Na nowo układa sobie życie i znajduje miłość, którą może się cieszyć.

Moja subiektywna ocena

Książka nie bardzo mi się podobała. Skorzystałam tylko z przepisów zamieszczonych na końcu. Cała fabuła była dla mnie średnio zrozumiała. Być może spowodował to język powieści, ale generalnie do tej pory nie bardzo wiem o co dokładnie chodziło w tej książce. Było coś o niespełnionej miłości i tej, która w tej chwili jest zakazana. O uczuciach, które narodziły się mimo przeciwności losu i wydarzeń z przeszłości, które powinny powstrzymywać budowanie się nowych więzi.

Miała być inna recenzja, ale mam zaczęte kilka książek „rozwojowych” i nie chcę mieszać sobie w głowie. Po kolei, sukcesywnie będę je czytać i umieszczę recenzje.

Moja ocena: 3/5. Kolejna recenzja: Maja Lunde – Historia pszczół.

Nie wiem jeszcze do końca czy na pewno tą książkę teraz będę czytała, ale to się niedługo okaże. Szykują nowy wpis z serii podróżniczych.

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookEmailTwitter