#CZYTAJNIK# cz. 65 Ania Kęska – Jak stać się szczęśliwym człowiekiem

Ania Kęska (aniamaluje) – Jak stać się szczęśliwym człowiekiem

źródło: www.lubimyczytac.pl

Wydawnictwo: Virtualo, 2013

Liczba stron: 145

 

Wczoraj sięgnęłam po książkę „Jak stać się szczęśliwym człowiekiem”. Pochłonęłam ją dosłownie w godzinę. 

Moja pierwsza styczność z blogiem aniamaluje zakończyła się fiaskiem. Pamiętam, że szukałam czegoś na temat zarabiania w internecie, dokładniej na blogu. Jakoś nie bardzo przypadło mi do gustu, to co Ania pisała na swoim blogu. Ale ponieważ moje poszukiwania były długie i monotonne, powróciłam kolejny raz na bloga kiedy wyszukiwarka tak mi podpowiedziała. I wtedy dałam Ani szanse. Zaczęłam przeglądać jej wpisy, załapałam jej styl pisania i przepadłam. Czytałam wszystkie wpisy od początku. Doszłam do pewnego momentu i dalej czytam tyle, na ile starczy mi czasu. Nowe wpisy czytam od razu, a stare sobie dawkuje w miarę możliwości.

Moje wrażenia po przeczytaniu książki

W trakcie czytania przypominałam sobie, że o tym już czytałam na blogu. Książka jest takim blogiem w pigułce. Bardzo dużo (praktycznie same) przykładów z życia wziętych. Każdy problem Ania opisuje popierając go swoim doświadczeniem. Pokazuje jak żyje i pozwala innym brać sobie swoje rady do serca, ale nikomu niczego nie narzuca. To Twój wybór czy skorzystasz. Jeśli nie to Twój problem. Wiedza przekazana jest w sposób prosty i przyjemny.

Każdy z nas chciałby być szczęśliwy, ale tak jak pisze Ania, szukamy informacji, czytamy, ale nie zawsze wprowadzamy tą wiedzę w życie. Samo czytanie nam nie pomoże. Aby być szczęśliwym, trzeba do tego szczęścia dążyć. W książce jest sporo prostych tricków i podpowiedzi.

Moja subiektywna ocena

Myślę, że każdy choć na chwilę zastanowi się nad swoim życiem po przeczytaniu tej książki i pomyśli, czy  bycie szczęśliwym na prawdę jest takie trudne. A nie jest i Ania udowodniła to w swojej książce.

Ja osobiście niewiele dla siebie wezmę z rad Ani, ale nie dlatego, że nie chcę. Większość z tych rzeczy wprowadziłam już do swojego życia przy okazji czytania bloga. Książka jednak przekazuje tą wiedzę w pigułce i mimo wszystko warto ją przeczytać.

 

Moja ocena: 4,5/5. Kolejna recenzja: Gabriela Gargaś – Namaluj mi słońce

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookGoogle+EmailTwitter