Drive – James Sallis, #CZYTAJNIK# cz. 91

driveJames Sallis – Drive

Wydawnictwo: Albatros, 2012

Liczba stron: 208

Tłumaczenie: Andrzej Szulc

 

Moje wrażenia po lekturze

Film Drive bardzo mi się podobał. Książka już niekoniecznie. Plus, że nie jest zbyt gruba i nie ciągnie się jak flaki z olejem.

Podobnie jak w przypadku Nigdy w życiu. Z tym, że tej książki nie dałam rady przeczytać (miałam dwa podejścia). Moim zdaniem ona niczym nie jest podobna do filmu. A film bardzo lubię. Tak jakby film był na podstawie zupełnie czegoś innego.

Tutaj jakieś podobieństwa zauważyłam, ale historia w książce jest nieco inna. Na pewno zgadza się to, że główny bohater to Kierowca, którego imienia nie znamy. Pracuje jako kaskader filmowy i kierowca podczas akcji obrabiania i napadów. Jest najlepszy w swoim fachu. Nie posiada rodziny, jego matka zmarła jakiś czas temu.

Nie może jednak zbyt długo przebywać w jednym miejscu. Musi się przemieszczać. Po jednaj nieudanej akcji wszystko się komplikuje i zostaje zaatakowany. Radzi sobie jednak doskonale z obroną. Od tej chwili nie ma jednak spokoju.

Moja subiektywna ocena

Język wulgarny, ale prosty i łatwy w czytaniu. Rozdziały krótkie, gdyby się postarać to w jeden wieczór można przeczytać całość. Akcja niezbyt rozbudowana (bez zbędnych opisów).

Swoją drogą kiedyś czytałam same dialogi w książkach, bo wydawało mi się, że to najważniejsze. Tutaj miałam przykład tego jak wygląda treść bez opisów (jest ich tutaj bardzo mało) i nie spodobało mi się. Dobrze, że człowiek ma prawo do zmiany zdania 🙂

Mimo wszystko polecam obejrzeć film. Moim zdaniem dużo lepszy niż wersja książkowa.

Moja ocena: 3/5.

Kolejna recenzja – Cecelia Ahern – P.S. Kocham Cię na zawsze

 

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookEmailTwitter