#CZYTAJNIK# cz. 60 Małgorzata Musierowicz – Ciotka Zgryzotka

Podziel się
FacebookGoogle+Email

Małgorzata Musierowicz – Ciotka Zgryzotka

Wydawnictwo: Akapit Press, 2018

Liczba stron: 286

 

Ciotka Zgryzotka to kolejny, dwudziesty drugi tom z serii „Jeżycjada”. Jeden już recenzowałam (zobacz tutaj). Tym razem główna fabuła to przygody Nory Górskiej, chociaż nie brakuje oczywiście innych, znanych już bohaterów. Są dwie ciotki Zgryzotki. Przeczytajcie sami i zobaczcie kim są. Fani, na pewno doskonale je znają.

Moje wrażenia po przeczytaniu książki

Do czytania podeszłam z entuzjazmem, ponieważ poprzednie części bardzo mi się podobały. Tutaj jednak na początku nie czułam nic szczególnego. Czytałam jakby lekko z przymusu. W ostateczności jednak powieść okazała się nie najgorsza (pewnie dlatego, że znam już bohaterów i styl autorki). Znane miejsca, bohaterowie i styl pisania autorki dały mi poczucie, że wiem gdzie jestem i sprawiły, że chętnie powracałam do lektury przez kilka kolejnych wieczorów.

Jak zwykle pani Małgorzata wymyśliła przygodę dla jednego z bohaterów. Tym razem była to Nora Górska, córka znanych z poprzednich części Pulpecji i Floriana. Nie odeszliśmy więc całkiem od losów rodziny Borejków. Ważnym wydarzeniem był ślub Józefa i Dorotki czy narodziny dziecka Ignacego Grzegorza.

Kto zna tą serię na pewno z przyjemnością przeczyta kolejną część. Nie wiem czy czytając ją od tego momentu można zrozumieć o co chodzi.

Moja subiektywna ocena

Lekka książka na kilka wieczorów. Może nawet i na jeden jak macie trochę więcej czasu. Część bohaterów jest w moim wieku, rodzili się razem ze mną (tzn. kiedy ja byłam jeszcze nastolatką i czytałam po kolei wszystkie części). Ich dzieci mogłyby być w wieku moich. Książka taka można powiedzieć na czasie, w rzeczywistości wszystkie miejsca istnieją na prawdę. To tak jak w poprzedniej recenzji. Znam miejsca, w których toczy się akcja to przyjemniej się czyta.

Moja ocena: 4/5. Kolejna recenzja: Anna Rybkowska – Nell


Małgorzata Musierowicz szykuje kolejną część. Zobaczymy jak jej wyjdzie. Lubicie Jeżycjadę?

Zobacz mnie w mediach