Co robić wiosną?

Wiosna już w pełni! Wiosenna pogoda dała znać o sobie już wcześniej, ale w miniony weekend przypomniała nam o tym, że nadeszła wiosna. Mam już za sobą pierwszą (po roku przerwy) wycieczkę rowerową. Ogólnie czuję już wiosnę. Łatwiej mi wstać rano i ogólnie mam więcej energii. Jak co roku na wiosnę.

Żyję ostatnio w jakimś letargu. Niby mam sporo czasu i luz w pracy, ale ciągle nie wyrabiam się ze wszystkim. Mam poczucie niedoczasu, ale właściwie raczej wszystko mam ogarnięte. Tylko potem czuję się zmęczona pomimo teoretycznego spokoju. Cóż, taki okres. Mam nadzieję, że niedługo minie. Dzisiaj mam kilka sposobów na to, co można robić wiosną.

Spacerować i łapać promienie słoneczne

Pierwsze co mi przychodzi do głowy kiedy myślę wiosna. Sama chętniej teraz spędzam czas na powietrzu i wybieram spacer zamiast samochodu. Wiosna ma to do siebie, że człowiek aż się rwie żeby wyjść z czterech ścian i spędzić czas na zewnątrz. Tym bardziej kiedy jest ładna pogoda i słońce ogrzewa nasze zastałe po zimie kości. Może jakaś książka przeczytana na parkowej ławce?

Posadzić kwiaty w ogrodzie lub w doniczkach

Tulipany, które posadziłam zimą już niedługo będą kwitnąć. Zioła w doniczkach już rosną. Trawa posiana w listopadzie wykiełkowała. Na około robi się już przyjemnie i zielono. Mam jeszcze bałagan na ogrodzie, ale plany na sadzenie poczyniłam. Wszystko mam zaplanowane. Chwila na ogarnięcie terenu i ruszam w grządki. Planuję posadzić kilka drzewek owocowych i jakieś ozdobne krzaczki. Do tego mam wygospodarowane spore miejsce tylko na kwiaty. Jakie posadzić?

Jeździć na rowerze i na rolkach

Na rolkach jeździłam w lutym 🙂 Teraz jakoś się nie złożyło. Ale w weekend zaliczyłam rower. Mam teraz swój własny i nie muszę „zaklepywać” kolejki. Pogoda była doskonała. Szkoda, że w poniedziałek się popsuła. Kiedyś jeździłam na rowerze do pracy. Codziennie 8 km w jedną stronę. Teraz do biura mam 12 km, ale pracuję w domu, więc nie jeżdżę na rowerze. Ale skoro mam już własny rower to chyba częściej będę wybierała rower kiedy trzeba będzie zrobić zakupy. Do sklepu mam jakieś 3-4 km. Akurat na odrobinę ruchu.

Piknik na powietrzu

Piknik też zaliczyłam już w lutym 🙂 Na marcowy wciąż czekam. Został jeszcze jeden weekend to może się uda coś zorganizować.

Zrobić porządki w domu

Wiosna sprzyja też sprzątaniu. Jakoś tak się przyjęło, że wtedy chętniej zabieramy się za te mniej przyjemne obowiązki. Ja zaplanowałam już dawno, że chciałabym zrobić przegląd ubrań i określić wreszcie jakiś własny styl. Czas pogodzić się z tym, że w niektóre ubrania już się nie zmieszczę. A niektóre zwyczajnie do mnie nie pasują. Przecież nie każdemu we wszystkim ładnie.  I nie wiem jak bardzo bym się starała to czas je oddać innym.

Jeśli chodzi o całe mieszkanie to ja osobiście planuję ogarniać wszystko na bieżąco. Do tej pory udaje mi się to tylko od czasu do czasu. W kuchni niestety często zostaje bałagan. Czas żeby codzienne sprzątanie weszło w nawyk i stało się przyjemnym zakończeniem dnia.

Zadbać o siebie pod każdym względem

Wiosna to taki nowy początek. Budzimy się z tego zimowego letargu, więcej czasu spędzamy między ludźmi. Warto to wykorzystać. Co ne oznacza, że zimą nie trzeba o siebie dbać. Oczywiście, że trzeba. Mam jednak wrażenie, że wiosną prościej będzie zadbać  siebie, znaleźć swój styl i wyrobić jakieś nawyki, które mogą zostać z nami na dłużej. Zdecydowanie za dużo dni spędzam w dresie i byle jakiej fryzurze. Siadam przed komputerem i nie przejmuję się tym jak wyglądam. A skoro teraz trochę lepiej mi się wstaje to zamierzam wykorzystać ten czas i nawet do siedzenia przy komputerze postarać się w miarę ogarnąć. Nie ma miejsca na bylejakość. Niespodziewane wizyty sąsiadów, szefa czy kogokolwiek innego nie będą już dla mnie powodem do wstydu i niepotrzebnej bieganiny.

Jakie macie plany na wiosnę?

 

 

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookEmailTwitter