Co kiedy nie ma internetu?

Co robić kiedy nie ma internetu?

W ostatnim czasie nie mam dostępu do sieci. Przez kilka dni nawet nie miałam telewizji. Musiałam znaleźć sobie dodatkowe zajęcia (jednak te rzeczy uzależniają) żeby jakoś wykorzystać wolny czas. I przede wszystkim musiałam znaleźć sposób na pracę, bo moja praca (pewnie większości z Was też) jest uzależniona od dostępu do komputera i sieci. Ustalenie sobie pewnego planu działania nie zajęło mi dużo czasu. Czasy, w których żyjemy dają nam wiele możliwości.

Jak ogarnąć pracę?

Nie odkryję tutaj nic nowego. Moje przykłady są standardowe i chyba wszystkim znane. Pracę można ogarnąć w miejscu, w którym jest dostęp do interetu. Kawiarnie czy galerie udostępniają swoją sieć za darmo. Chyba, że ktoś nie lubi hałasu, który może rozpraszać i ma możliwość skorzystania z biura. Ewentualnie można korzystać z telefonu, większość ma przecież smartfony z nielimitowanym internetem. Tyle tylko, że to nie koniecznie jest wygodne.

Ja swoja pracę ogarniałam w różnych miejscach poza domem. Wiąże się to tylko z takim utrudnieniem, że jak już wracam do domu to mam tylko telefon i ewentualnie muszę się męczyć. Ale nie mam takiej potrzeby. Udaje mi się wszystko ogarnąć w dzień.  I nie wyglądam potem jak Pani ze zdjęcia poniżej.

Co robić po pracy?

Tutaj miałam na początku problemy. Brak telewizji i internetu powodował ciszę. A ja nie bardzo lubię siedzieć w ciszy. Na szczęście przypomniałam sobie, że mam telefon z dostępem do sieci i jakoś ogarnęłam „hałas.” Tylko telefon muszę częściej teraz ładować.

Szybko okazało się, że jest dużo rzeczy, które można robić i mieć z tego przyjemność. Wcale nie trzeba mieć przy sobie komputera i dostępu do sieci.  Przekonałam się, że internet jednak jest uzależnieniem/przyzwyczajeniem i automatycznie człowiek włącza niektóre rzeczy czy surfuje po sieci zamiast robić coś innego.

Chociaż ostatnio staram się wykorzystywać czas optymalnie i mam go na wszystko. I na surfowanie po sieci i na inne rzeczy, które są do zrobienia. I na dobrą sprawę wcale nie brakuje mi internetu w domu. To raczej kwestia przyzwyczajenia.

Załatwianie zaległych spraw

Kiedy i tak nie masz dostępu do sieci warto wykorzystać czas wolny na załatwienie zaległych spraw np. na mieście, umówienie się ze starą znajomą czy odwiedzenie rodziny.

Sprzątanie

To też jest dobre rozwiązanie i idealny czas np. na mycie okien czy sprzątanie kafli w łazience

Czytanie książek

To akurat polecam zawsze i staram się znaleźć czas na czytanie nawet wtedy kiedy mam bezproblemowy dostęp do sieci.

Podszkolenie języka

Polecam w tym czasie też podszkolić się z jakiegoś języka lub zacząć naukę nowego. Przy wykorzystaniu książek i słowników oczywiście.

Spacery

Pogoda sprzyja na spacery a kiedy nic innego nie zaprząta nam głowy to czemu by tego nie wykorzystać i nie spędzać czasu na świeżym powietrzu? To nie koniecznie muszą być spacery, można biegać, jeździć rowerem czy robić jeszcze coś innego, ale zachęcam żeby było to na powietrzu.

Wyjazd na biwak

Na weekend polecam zrobić sobie całkowity reset i czas offline. Spakuj do plecaka kilka niezbędnych rzeczy, weź namiot, dmuchany materac i pojedź na biwak. Do lasu, nad jezioro, nad rzekę czy nad morze. Nie ważne jest miejsce. Liczy się dobre towarzystwo, humor i pogoda.

 

Zachęcam Was do zdystansowania się od korzystania z sieci i poszukania alternatywnych rozwiązań. Kiedy nie ma dostępu do sieci i jesteśmy zmuszeni być offline wtedy dostrzegamy ile ciekawych rzeczy można robić. A może warto częściej zrobić sobie dzień offline i jakoś ciekawie wykorzystać ten czas?

Do tej pory nie zdarzało mi się mieć dnia całkowicie online. Teraz mogę sobie pozwolić na to tylko na weekendy, ale w tygodniu po pracy chętnie zrobię sobie odpoczynek od komputera, telewizora i telefonu. Brak internetu i Tv uświadomił mi, że warto czasem skupić się na sobie i znaleźć sobie inne, ciekawe zajęcia.

Co o tym myślicie? Robicie sobie czasem dzień offline? Bo ja planuje robić częściej.

Zobacz mnie w mediach
Podziel się
FacebookGoogle+EmailTwitter